Zakładki:
Inne moje "rzeczy"
Inne rzeczy
Innych "rzeczy"
Książki
Możliwości i wzorce projektowe
Po godzinach
Rządzą... Gry
Zobacz mnie na GoldenLine
ThinkLab: moja firma

MOJE KSIĄŻKI - AUTOR

Użyteczność w praktyceM. Kasperski, A. Boguska-Torbicz Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce, Helion 2008.

Moja książkaM. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion 2003.

REDAKTOR MERYTORYCZNY

UmysłD. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki 2007.

100 sposobów...T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Istota inteligencjiJ. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress 2005.

RSS
piątek, 31 sierpnia 2007

Sieć - czy raczej osoby wypełniające ją treścią - dotknął szał pt. Blog Day 2007, przypominający mi nieco to, co działo się w moim rodzinnym mieście w głębokich latach 80. w ramach obchodów Dnia Odlewnika (nie śmiać się proszę, pochodzę z zagłębia miedziowego, gdzie Dzień Odlewnika jest wypatrywany jak Barbórka w zagłębiu węglowym i z zaangażowaniem przypominającym oczekiwanie pierwszej gwiazdki na Boże Narodzenie).

Chodzi o to, by w ten "szczególny dzień" zamieścić na swoim blogu linki do 5 innych, które moglibyśmy polecić swoim Czytelnikom. "Rewelacja". Jakby system Zakładek na blogach nie istniał. Ale...

Z tej okazji postanowiłem zamieścić 5 linków do innych blogów / systemów blogowych, posługując się trochę przewrotną logiką:

  1. Korzystam z Zakładek z linkami do innych miejsc w Sieci, w tym blogów, więc i jaki sens jest nagle udawać, że mam 5 dodatkowych, które zostawiłbym na taką specjalną okazję?
  2. Blogów też za wiele nie czytam. W ogóle to ja czytam raczej nudne rzeczy, w stylu Apple User Experience Guides czy Windows Vista User Experience Guidelines (Mariusz, to stąd miałem rozwiązanie multiple selection, które Ci się tak spodobało) i rzeczy związane z neuropsychologią (to już całkiem nudy). Ale ja lubię nudne rzeczy, to je czytam. I - przewrotnie - czytam te nudne rzeczy z zainteresowaniem.
  3. Za to po 3 m-cach prowadzenia bloga pojawiły się w Sieci miejsca, które odwołują do niego i je właśnie dzisiaj chciałbym wyróżnić.

***

10 przykazań - Po statystykach widać, że żyje (jakby kto pytał czy już umarł). Mowa o moich statystykach i widocznych przekierowaniach z 10. Miałem też przyjemność w tamtym tygodniu wisieć na pierwszym miejscu - czy raczej jedna z notek z mego bloga - w kategorii najpopularniejsze (do dziś zadaję sobie pytanie kto to czyta, że popularniejsze jest to od netto czy antyweba (a tak się zdarzyło tego tygodnia).

 

10 przykazań.

Rysunek 1. Jeden z wpisów z UI Design na pierwszym miejscu popularności w 10 przykazań. Dowód na to, że czasem nudy mogą być o dziwo popularne.

 

Blox.pl - Poleca mnie, to i ja polecam w ramach zasady wzajemności. Dzięki temu nawet syndykat już nie jest mi straszny :) (zrzut poniżej).

 

Blox.pl.

Rysunek 2. 282 miejsce na liście Top 1000 najbardziej poczytnych blogów w blox.pl. Nudy przyciągają więcej Czytelników niż blogi z syndykatu, czy też ktoś manewruje przy wynikach?

 

WebAudit Blog - Jeden z pierwszych blogów, które odnotowały mój blog; Robert - jeden z pierwszych blogerów, który odnotował mnie jako blogera (a mogłem zostać hutnikiem-odlewnikiem).

cam3l - Jeden z dwu blogów, który z okazji dzisiejszego dnia jednej okazji, odnotował, że UI Design żyje, ma się dobrze i wykazuje "psychologiczne podejście do projektowania".

iZbieractwo.pl - Drugi z dwu blogów, który odnotował: "Zadziwia mnie ile się da wydobyć wiedzy z badań nad zachowaniem internautów". Mnie też to zadziwia. A jak rozmawiam z ludźmi z branży to zadziwia mnie to, jak oni pytają zdziwieni, po co badać (a pytają, oj pytają) i dalej uparcie twierdzą, że menu po lewej jest ok., a po prawej fopa (chyba, że Nielsen zmieni zdanie).

Więcej blogów nie pamiętam. Amen.

19:27, marekkasperski
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 sierpnia 2007

Było już o pamięci, a przy okazji wpisu nt. percepcji barw obiecałem, że napiszę słów kilka w związku z tym, co wiadomo na temat możliwości poszerzenia kanału pamięci użytkownika interfejsów. Dzisiaj jednak nie tyle o kolorach, co o kształtach - i o tym jak ich używać, by zwiększyć prawdpodobieństwo zapamiętania elementów, na których nam - jako projektantom - zależy.

***

Zapamiętywanie barwnych figur

  1. Generalnie to barwy pamięta się lepiej, niż kształty.
  2. Jeśli chodzi o figury, to tym lepiej są zapamiętywane:
    1. im bardziej prosta jest ich budowa,
    2. w im większym stopniu podobne są do jakichś przedmiotów, tzn. w im większym stopniu wiążą się z minionym doświadczeniem (zasada swoistości).
  3. W obrębie samych figur najdłużej i najwierniej zapamiętywane są te ich części, które swoją regularnością wyodrębniają się na tle pozostałych bardziej nieregulanych, albo swoją nieregularnością - na tle bardziej regularnych (zasada kontrastu).

Przypominanie

  1. Zarówno figury jako całości, jak i poszczególne ich części zapamiętuje się jako regularniejsze niż są w rzeczywistości (zasada upraszczania).
  2. Figury są upodabniane do przedmiotów znanych z doświadczenia, co prowadzi niekiedy do znacznych zniekształceń (zasada dopasowania).
  3. Składniki figur, będące znanymi figurami geometrycznymi, są często odtwarzane wg znanego wzorca, tj. w swym tzw. klasycznym położeniu, np. że podstawa trójkąta jest równoległa do osi poziomej.

Zapamiętywanie zamierzone a samorzutne

  1. Zapamiętywanie zamierzone figur barwnych o dużym stopniu nieokreśloności przedmiotowej jest około 14% skuteczniejsze od zapamiętywania samorzutnego.
  2. Zapamiętywanie zarówno zamierzone, jak i samorzutne figur jako całości i ich części składowych wzrasta, im prostsza i im przejrzystsza jest budowa figury oraz im łatwiej wyodrębnić ją spośród innych figur.
  3. Zapamiętywanie zarówno zamierzone, jak i samorzutne wzrasta, im bardziej podobna jest figura lub jej część do przedmiotów znanych danej osobie z wcześniejszego doświadczenia.
  4. Jeżeli figura lub jej część składowa przypomina jakiś znany przedmiot, jest zapamiętywana nie tylko w powiązaniu z tym przedmiotem, ale często poprzez ten przedmiot, co w przypadku większych różnic może spowodować zniekształcenie sensu pierwotnego wzorca na rzecz jego odbicia, przez które został zapamiętany.
  5. W przypadku figur bardziej złożonych zapamiętywanie rozpoczyna się albo od uchwycenia ogólnego kształtu figury, albo od wyodrębnienia którejś z jej części składowych, która została uznana za charakterystyczną.

 

***

Na podstawie m.in. wyników badań opisanych w: W. Szewczuk, Psychologia zapamiętywania, PWN, 1997.

Lektura uzupełniająca: M. Jagodzińska, Obraz w procesach poznania i uczenia się, WSiP, 1991. 

22:11, marekkasperski
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 sierpnia 2007

Jesteś ekspertem od usability? Sprawdź to!

11:51, marekkasperski
Link Komentarze (4) »
sobota, 18 sierpnia 2007
piątek, 17 sierpnia 2007

Niedawno czytałem nt. nowej metody obliczania skuteczności stron WWW. Były już odsłony, unikalni użytkownicy, teraz ma wejść... mierzenie długości czasu wizyty.

W TVN chyba też już czytali ten artykuł i powoli wdrażają pierwsze ficzery mające w przyszłości składać złote jaja. Na razie chyba testują, bo tylko widziałem w obrębie ich blogów. (Poniżej zapis filmu, jak to chciałem kliknąć na link więcej bloga p. Anity Werner - w 21 sekundzie prawie się udało, ale musiałem sprytnie, z prawej flanki).

Moim zdaniem już mają niezłe jaja; a może chodzi o robienie sobie jaj z użytkowników? W każdym bądź razie na pewno odnotowali skok ilości czasu spędzonego w obrębie ich serwisu. Gratulacje! Dzięki takim zabiegom ludzie od usability nie będą narzekali na brak roboty.

 

Film 1. Jeden klik w 31 sekund. To się nazywa poprawianie statystyk. A użytkownicy? Jakoś sobie poradzą.

 

Update z 18 sierpnia

Zgodnie z przebiegiem dyskusji w ramach systemu komentarzy do niniejszego postu, wycofuję się ze stwierdzenia, że "to są jaja", jednocześnie optując za stwierdzeniem, że jest to jajo.

14:49, marekkasperski
Link Komentarze (7) »
środa, 15 sierpnia 2007

Autouzupełniacz (AutoSuggest) jest kapitalnym ficzerem sam w sobie - ten, kto wpadł na jego pomysł powinien otrzymać interfejsowego Oskara. Widziałem go w akcji już na wielu stronach i za każdym razem zadziwiał mnie swoim "sprytem" (tak, tak, personifikowanie interfejsów to normalna sprawa).

Świetnie się sprawdza chociażby w ramach funkcjonowania gramsajtów w gram.pl, przeszukując na bieżąco wg zadanego klucza bazy ulubionych: filmów, gier, zespołów muzycznych (nota bene, w tym serwisie społecznościowym jest wiele świetnych pomysłów, tylko chyba coś z ogólną koncepcją gramsajtów nie chwyciło). Sprawdza się też w wyszukiwarce serwisu AjaxRain, przeszukując zbiór udostępnianych tam skryptów. Ale to, co zrobiło Apple, to mistrzostwo świata!

 

Autosuggest w gramsajtach gram.pl.

Autosuggest w serwisie AjaxRain.

Rysunek 1. Autouzupełniacz w gramsajtach gram.pl (u góry) oraz w serwisie AjaxRain (na dole).

 

***

O ile dobrze pamiętam, jakieś dwa m-ce temu ruszyła nowa odsłona firmowej strony Apple, nawiązująca stylistyką do najnowszej wersji Mac OS-a X - Leoparda.

Jak zwykle u Apple bywa stylistyka wyśmienita, przemyślana kolorystyka, dograny układ wyświetlanych elementów na danej stronie - nagłówki, widoczne linki kierujące do WIĘCEJ informacji, dobrze wykorzystany kolor pomarańczowy na elementach NEW, etc. Starannie przeniesione rozwiązania interfejsowe z systemu Mac OS X do interfejsu webowego. Przykładem mogą być focusy na polach wyszukiwarki (rysunek poniżej). (Ustalenia a propos focusów w: Apple Human Interface Guidelines). Choć z drugiej strony stosowane bardzo niekonsekwentnie - na jednych polach wyszukiwarki focusy są, na innych ich brak.

 

Zachowanie focusów na wyszukiwarkach webowych Apple.

Rysunek 2. Niekonsekwencje w wyszukiwarkach webowych na stronie Apple: wyszukiwarka w części sklepowej została wyposażona w focus rodem z Mac OS X (dolna część rysunku - po lewej pole wyszukiwarki przed zaznaczaniem, po prawej po zaznaczeniu), ale już wyszukiwarka w głównym menu NIE (górna część rysunku, i tak samo: po lewej przed wybraniem elementu, po prawej po, ale bez focusu).

 

W czasie premiery nowej wersji strony Apple zniechęciły mnie do niej rozwiązania związane z menu rozwijanymi, rozlokowanymi w kolumnach po prawej i lewej stronie. Wodziłem kursorem po ekranie, a tu... frry, frry - i nim się zorientowałem w czym rzecz całe menu miałem na dole. Nawet nie kliknąłem; tylko najechałem kursorem... Nakierowałem kursor na którąś z zakładek... frry, frry - dwie inne pognały już do góry. Poza tym te odległości - jak ktoś sobie wyobraża, że użytkownicy będą wodzili po całym ekranie wzdłuż i w szerz tylko po to, by rozsuwać menu? Baaardzo średnie rozwiązanie.

Dałem sobie spokój z tą stroną... aż do wczoraj.

 

Film 1. "Świetne" rozwijane menu prosto od Apple, czyli pobaw się w złapanie właściwej zakładki. Nawet się nie klika, wystarczy (nieopacznie?) najechać kursorem myszy by wywołać (niepożądaną?) akcję. Disaster.

 

Do jednego z prototypów, który to właśnie wykonuję dla jednego z moich klientów, potrzebowałem ikonki ze zgrupowanymi osobami. Takiej małej szarej ikonki. I to w trybie "na już", stąd nie miałem czasu by coś samemu przygotować. Pamiętałem, że taką ikonkę widziałem kiedyś na stronie Apple. Podążyłem za tą myślą.

Pobieżne przeglądnięcie kilkunastu z podstron nie przyniosło pożądanego rozeltutatu - ikonki nigdzie nie było. Przyszła zatem pora na zaprzęgnięcie do roboty szukajki.

Wklepuję AV (od avatar), a tu, tuż pod wyszukiwarką, w ramach menu kaskadowego rozwija się... - i tu powracam do punktu wyjścia tego wpisu - AutoSuggest. Ale jaki? Z ikoną reprezentującą daną informację (najczęściej produkt), z tytułem, krótkim opisem, z podziałem na kategorie, do której dana informacja należy względem całej architektury strony. Absolutnie Piękna Rzecz! Przemyślana. Informacja podana dla użytkownika w najbardziej czytelny sposób jaki można sobie wyobrazić w tego typu rozwiązaniach i w dodatku na tak małej przestrzeni. Za to ktoś powinien dostać... no, przynajmniej podwyżkę :)

 

Film 2. Sposób prezentowania informacji przy pomocy autouzupełniacza na stronie Apple. Ideał.

 

I w ten sposób znów stałem się użytkownikem Apple Łeb Sajtu. I klikam, i myszkuję - to tu, to tam, co jeszcze zrobili lepiej. Choć "frry, frry" wciąż nie poprawiają.

 

Update z 16 sierpnia

Nawiązując do komentarza:

21:01, marekkasperski
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 sierpnia 2007

Nie wiem, choć napis wskazuje, że nowe Forum gazety. Za to wiem, że straszy!

Jak będziesz oglądać, to od razu informuję: kolory, które widzisz nie mają przyczyny w awarii Twojego monitora czy karty graficznej - to kolorystyka serwisu. Naprawdę, sprawdzałem (z niedowierzaniem) na kilku różnych monitorach.

23:55, marekkasperski
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2