Zakładki:
Inne moje "rzeczy"
Inne rzeczy
Innych "rzeczy"
Książki
Możliwości i wzorce projektowe
Po godzinach
Rządzą... Gry
Zobacz mnie na GoldenLine
ThinkLab: moja firma

MOJE KSIĄŻKI - AUTOR

Użyteczność w praktyceM. Kasperski, A. Boguska-Torbicz Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce, Helion 2008.

Moja książkaM. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion 2003.

REDAKTOR MERYTORYCZNY

UmysłD. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki 2007.

100 sposobów...T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Istota inteligencjiJ. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress 2005.

RSS
sobota, 19 lipca 2008

Architektura informacji jest wtedy czytelna, kiedy posiada duży stopień swojości odczuwany przez użytkownika, tj. użytkownik nie ma problemu z jej czytelnością i przez to eksploracją; rozmieszczenie najważniejszych opcji funkcjonalnych tam, gdzie spodziewają się je zastać użytkownicy, znacznie przyczynia się do ich używalności. Dlatego tak istotne jest poznanie bagażu doświadczenia użytkowników z grupy docelowej, dla których projektujemy aplikację bądź usługę, czy stronę WWW.

Coś, co w psychologii określane jest jako tzw. background knowledge, kształtuje w dużym stopniu nasze zachowanie. Funkcjonując na co dzień, bazujemy na automatyzmach poznawczych, ukształtowanych z jednej strony przez bagaż ewolucyjnego przystosowania, z drugiej strony - przez środowisko. Dlatego w ramach projektowania stron WWW ważne jest poznanie środowiska naturalnego dla użytkowników, a w nim zidentyfikowanie elementów kluczowych - wzorców - które wykształtowały takie, a nie inne typy zachowania.

Prosty przykład: spora część użytkowników polskich stron internetowych, chcąc zalogować się do swojego konta, bądź utworzyć nowe konto w serwisie, w ramach automatyzmu podąża wzrokiem (a często i - mimowolnie - kursorem myszy) w prawy górny róg strony WWW. Umiejscowienie opcji logowania i rejestracji konta w innych miejscach, niż prawy górny róg, jest średnim pomysłem i wpływa na obniżenie stopnia dopasowania strony do modelu mentalnego użytkownika, który został wdrożony w ramach interakcji z innymi stronami WWW (ze środowiskiem). Podobnie możemy mówić o wzorcowej przestrzeni na logo, wyszukiwarkę, system wyszukiwania i rezerwacji wycieczek na stronach e-travel (jak na projektowanej przeze mnie BliżejSłońca.pl), etc.

Bardziej ogólne wzorce można wychwycić poddając analizie strony z danego sektora, np. e-commerce (Michael L. Bernard, Criteria for optimal web design).

W przypadku pracy projektanta, trzeba także uważać z generalizowaniem wniosków powstałych w wyniku badania naturalnego środowiska i zważać na regionalne wpływy. Do klasycznych regionalizmów należą chociażby - w przypadku Internetu - rozmieszczenie na anglojęzycznych stronach bankowych logowania do systemu w lewej kolumnie (a nie w prawej); w przypadku desktopu - rozmieszczenie opcji zamykania okienek w systemie Mac OS, w lewej górnej części, a nie prawej, jak to ma miejsce w innych systemach (ten regionalizm to tak na prawdę rodzaj atawizmu interfejsowego - pierwsze GUI było obsługiwane częściej z klawiatury, niż myszą, w związku z czym elementy Anuluj i Zatwierdź zostały przypisane odpowiednio klawiszom Esc i Enter; szkoda, że już rodzime strony przeznaczone dla użytkowników jabłuszek nie grzeszą konsekwencją - zarówno formularze na Macplug, jak i opcje dostosowania boksów na stronie głównej MyApple, to przykłady typowo windowsowego podejścia).

Rzadko kiedy zdarza się diametralnie przełamanie panujących wzorców, ale jednak czasem się zdarza, a skutki tego mogą być różne.

Niedawno, wertując The Art & Science of Web Design Jeffreya Veena, natrafiłem na schemat wzorca klasycznej strony WWW (rysunek 1). Książka wydana w 2001 roku miała istotny wpływ na innych projektantów, a rysunek ten doczekał się wielu omówień i przedruków (w tym w wydanej u nas: June Cohen, Serwisy WWW. Projektowanie, tworzenie i zarządzanie).

 

Wzorzec klasycznej strony WWW.

Rysunek 1. Wzorzec klasycznej strony WWW. Schemat za The Art & Science of Web Design Jeffreya Veena.

 

Falę dyskusji wywołałem w swoim czasie wpisem nt. prawostronnego menu i jego ewentualnych zalet. Koncepcję swoją - pokrótce - miałem także stosowność omówić na zeszłorocznym World Usability Day (nawet powstał komiks nawiązujący do tego wydarzenia). Tymczasem, przyglądając się stronom z nurtu Web 2.0 - blogom, które zastąpiły web-jedno-zerowe home-page - czy też serwisom twitteropodobnym, trudno oprzeć się wrażeniu, iż nurt ten w dużym stopniu propaguje model odwrotny do klasycznego (rysunek 2).

 

Nowy wzorzec stron Web 2.0.

Rysunek 2. Nowy wzorzec stron, preferowany w nurcie Web 2.0. Dość typowy dla układu blogów i w systemach mikroblogingowych.

 

Co z tego wynika dla projektowania?

  1. Badaj zachowanie użytkowników, by zidentyfikować wzorce ich zachowań.
  2. Analizuj statystyki, zwłaszcza pod kątem tego, w jakich innych niż Twój serwisach internetowych przebywają osoby z grupy docelowej. Gdy wyodrębnisz odpowiednią grupę stron WWW, poddaj analizie ich układ tak, by móc określić wzorce, które sprzyjają takiemu, a nie innemu zachowaniu użytkowników.
  3. Strona, którą projektujesz, zyska na czytelności, gdy będzie zbliżona w ramach układu do stron, które już znają Twoi użytkownicy. Jeśli tak dużą osiągasz wartość, to nie bój się kopiowania - uskuteczniają to zarówno mniejsi gracze (GL vs Oferia), jak Ci więksi (poprzednia wersja Polska Times vs aktualna Wyborcza), czy w swoim czasie Yahoo! vs WP.
  4. Pójście pod prąd, wywołuje przeważnie natychmiastową reakcję. Mogą to być odczucia użytkowników związane z doznaniem nowości (viva Web 2.0), jak i rozdrażnienia ("do cholery, gdzie to logowanie?").
  5. Siła wzorców zauważalna jest zwłaszcza w obliczu prac natury redesignu (odczuwam to teraz, gdy siedzę nad redesignem serwisu z kilkumilionową oglądalnością [która przekłada się na używalność] na m-c). Użytkownicy na pewno się przyzwyczaili do takiego, a nie innego układu treści i jeśli zabierzesz im stały i znany im element, z pewnością wzbudzi to niepokój (jak wtedy, gdy pracując dla GoldenLine udało mi się namówić Mariusza do likwidacji zakładki Fora, dublującą w tamtym czasie w dużej mierze funkcjonalność Grup, a dzięki czemu zrobiło się miejsce na Spotkania). Najlepiej wtedy 1) zlokalizować elementy istotne dla użytkowników, przyczyniające się do wytworzenia w nich takiego, a nie innego modelu mentalnego strony (np. w ramach clicktrackingu, o którym mówiłem ostatnio to tu, to ówdzie), 2) rozważyć ZA i PRZECIW decyzjom natury strategicznej - mimo wszystko czasem trzeba coś usunąć i basta!
  6. Wzorce, przez to, że pozwalają zautomatyzować w sporej mierze prace użytkowników, są również bardzo silną podstawą dla systemu oceny produktu. Gdy coś projektujesz i adaptujesz wzorce, nie mów co to ma być, tylko raczej skup się na tym, co przypomina to użytkownikom. Przykład: jeden z serwisów, które aktualnie mam na tapecie, w ramach podstawowego układu oparty jest o główną architekturę Twittera - ale nie służy do tego, co Twitter. Odczucia i system oceny, który wyzwala u testowanych użytkowników, jest zbieżny z generalną strategią serwisu, która ma wiele wspólnego z systemami do mikroblogingu. Dzięki temu, podczas użytkowania systemu, odpowiednio szybko u użytkowników powinny pojawić się odczucie znajomości systemu i przez to braku skomplikowania. Dodatkowo, naturalnym jest, że pewne odczucia towarzyszące w ramach użytkowania systemów do mikroblogingu, powinny zostać przeniesione na nowy serwis.

 

Aktualizacja z 28 X 2008

Bardzo ciekawym przykładem jest interaktywnośc layoutu strony HybridWorks.jp.

14:52, marekkasperski
Link Komentarze (4) »
wtorek, 08 lipca 2008

Czytelnicy UI Design stanowią inną grupę, niż czytelnicy miesięcznika "Charaktery", ale a nuż ktoś będzie chciał poczytać...

W aktualnym - lipcowym - numerze tego magazynu ukazał się artykuł, który wraz z Olą Słomińską napisaliśmy nt. eyetrackingu. Także chętnych zapraszamy do lektury.

09:11, marekkasperski
Link Komentarze (2) »