Zakładki:
Inne moje "rzeczy"
Inne rzeczy
Innych "rzeczy"
Książki
Możliwości i wzorce projektowe
Po godzinach
Rządzą... Gry
Zobacz mnie na GoldenLine
ThinkLab: moja firma

MOJE KSIĄŻKI - AUTOR

Użyteczność w praktyceM. Kasperski, A. Boguska-Torbicz Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce, Helion 2008.

Moja książkaM. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion 2003.

REDAKTOR MERYTORYCZNY

UmysłD. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki 2007.

100 sposobów...T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Istota inteligencjiJ. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress 2005.

RSS
środa, 27 maja 2015

Wczoraj ukazał się raport serwisu interaktywnie.com, który to serwis gdy byłem jeszcze po stronie agencyjnej, zawsze czytałem z dużą dozą uwagi i zainteresowania; raporty też. Raport poświęcony projektowaniu (już nie usability, użyteczności, a nawet UX) - to dobrze!

Jako że zostałem poproszony o wypowiedzi do niego - za które to prośby uprzejmie dziękuję prowadzącym redaktorom - i jako, że ten blog prowadziłem z myślą o publikacji tego rodzaju swoich przemyśleń, pozwalam sobie je w pełnej wersji poniżej opublikować.

Zainteresowanych odsyłam też do pełnej wersji raportu - warto!

***

Bartosz Chochołowski: Czy polskie strony to kopie zachodnich i amerykańskich wzorców czy też tworzymy oryginalne koncepcje? Klienci chcą czegoś nowego czy wolą sprawdzone rozwiązania?

MK: Pytanie: „Czy polskie strony to kopie zachodnich i amerykańskich wzorców?” jest fundamentalnie źle zadane.

Internet jest globalnym medium i różnice kulturowe, geolokalizacyjne, narodowościowe, nawet jeśli występują (a występują rzecz jasna) są na tą chwilę przynajmniej 3-planowe. Kluczowe są jednak doświadczenia wszystkich projektantów/deweloperów i ludzi od biznesu w formatach programowych – że użyję terminologii z radia i telewizji. Z tej przyczyny nie mamy do czynienia z kopiowaniem jednych narodów od innych narodów w ramach rozwoju serwisów internetowych, tylko jednych serwisów od innych serwisów ‘robiących’ w tym samym formacie.

Chociażby taki format, który na użytek własny określam mianem „głupków wioskowych”. Głupki wioskowe to takie serwisy jak: oryginalnie chociażby cheezburger.com, a u nas Kwejk.pl, Demotywatory.pl, Demoty.pl czy JebzDzidy.pl, czyli serwisów na których użytkownik znajdzie tzw. lol-content, zastępujący dzisiaj rolę średniowiecznego głupka wioskowego, z którego zawsze można było się pośmiać. Te serwisy wyglądaja tak samo, bo są reprezentantami tego samego formatu. Nie zależnie czy ten format występują w USA, czy w Polsce.

Inne formaty i przykłady to: serwisy informacyjne (wortale, portale), serwisy transakcyjne, strony korporacyjne, społeczności, sklepy internetowe – chociaż sklepy w ramach kategorii produktowych będą bardziej podobne do siebie tam, gdzie oferta jest z tego samego segmentu (jeden sklep komputerowy vs drugi sklep komputerowy) i jednak ciut inne, gdy segment produktowy jest inny (sklepy komputerowe vs sklepy z modą).

Powyższy fakt oczywiście ma wiele plusów: dzięki temu projektanci mogą wykonywać analizę konkurencji (benchmarki) na całym świecie i na tej podstawie wyciągać wnioski dla aktualnie rozwijanego projektu w danej kategorii (danym formacie); uspójnia to także doznanie użytkowników, którzy korzystając z serwisów z danej kategorii (reprezentujących dany format), mogą przenieść swoje doświadczenie odnośnie korzystania z jednego produktu na inny – często przez to podobieństwo architektoniczne i funkcjonalne do serwisów wzorcowych dla danego formatu, może być sporym atutem dla zdobycia przewagi konkurencyjnej, gdzie użytkownik o wiele sprawniej i szybciej będzie potrafił korzystać z lokalnego przedstawiciela danej kategorii.

Oczywiście inaczej zupełnie będzie gdy już pierwsza lekcja zostanie odrobiona, tj. mamy już produkty danego formatu, a rynek nimi jest już nasycony i wzmaga się konkurencyjność. Wówczas poszukiwanie elementów unikalnych, rozróżniających jeden produkt od drugiego, powinno stać się jednym z priorytetów dla rozwoju produktu. Gdzie innowacyjność, ‘oryginalne koncepcje’ jak zechciał Pan to nazwać, to sposób na ucieczkę do przodu. Tym bardziej, że zgadzam się z niedawno przeczytanym zdaniem, że w dzisiejszych czasach produkty muszą być wciąż, nieustannie wymyślane i tworzone od nowa, inaczej przeminą (nie pamiętam kto to powiedział, a szkoda, chociaż sens jest wymowny). Temu też służą tzw. redesigny.

***

Mateusz Ratajczak: Prosiłbym Pana (...) o wytypowanie jednej najbardziej odważnej, nowatorskiej strony internetowej, która powstała za granicą w ostatnim roku (warunek konieczny, to praca za granicą - żeby nie była przygotowana przez firmę eksperta). Na czym polega wyjątkowość strony - design, czy może użyteczność i pytanie dodatkowe:  Projektując stronę www należy postawić na design, czy właśnie użyteczność? Jak znaleźć odpowiedni balans i nie przesadzić z wyglądem kosztem przyjazności?

MK: Od kilku lat w kręgu mojego szczególnego zainteresowania leżą głównie przedsięwzięcia internetowe, które skupiają się na użytkowniku Premium, zainteresowanym produktami ekskluzywnymi (sztuka, biżuteria, samochody, pamiątki historyczne, autografy, alkohole inwestycyjne) oraz takie, które w ciekawy sposób łączą online z offline. Osobiście uważam, że te obszary będę w najbliższym czasie się dynamicznie rozwijały, a segment Premium jest mocno niedoceniony – już teraz obserwuję spory wzrost przedsięwzięć w tym sektorze i wróżę mu kolejne ciekawe perspektywy. Naturalnie zatem przyglądam się z jednej strony wolno i w sporej mierze nieudolnie prowadzonym działaniom największych graczy reprezentującym klasyczny offlinowy rynek segmentu Premium – tu głównie domom aukcyjnym – rozwiązaniom powstającym na styku online i offline (wejście w rynek obrotu dziełami sztuki przez Amazon w kooperacji z lokalnymi galeriami czy współpraca Sotheby’s z ebay), jak i powstającym nowym rozwiązaniom online’owym, jak: ArtStack, ArtSy, independent-collectors.com, Paddle8, Catawiki Auctions i tym podobne.

To trudny rynek wymagający sporo świeżej krwi i nowych pomysłów na sprzedaż , na którym nie działają chociażby klasyczne funkcjonalności rekomendacyjne jak „użytkownicy, którzy kupili to, kupili także”, bo asortyment często oparty jest na unikalnych przedmiotach występujących tylko w jednej sztuce na świecie. Z tej perspektywy Catawiki Auctions zwłaszcza wydaje mi się być na najlepszej drodze do osiągnięcia sukcesu – szeroka, acz sprofilowana gama kategorii produktowych, mogąca zainteresować potencjalnych nabywców zainteresowanych wyjątkowymi, często unikalnymi przedmiotami, funkcjonalności pozwalające na bardzo szybkie i płynne wejście w serwis, przez co budujące doskonałe tzw. first impression, postawienie na współpracę z wieloma podmiotami po stronie sprzedających, w tym z osobami indywidualnymi, jak chociażby prywatnymi kolekcjonerami chcącymi sprzedać część ze swoich zbiorów, dobrze rozwiązana międzynarodowość, etc.

Serwis jest szybki (także na poziomie flow wykonywania poszczególnych zadań, gdzie liczba kroków dzieląca użytkownikiem do wykonania konkretnej czynności została sprawnie rozrysowana), przejrzysty, oszczędny na poziomie graficznym, dzięki czemu promuje zdjęcia produktów i z dobrze przeniesionym modelem aukcji stacjonarnych.

Przy dobrym wsparciu finansowym założycieli serwisu, jest szansa, że będzie to taki ebay w kategorii Premium i być może kolejny ciekawy projekt w portfolio Amazon.com, bo w tym segmencie jeszcze nic ciekawego nie mają.

***

Pełny raport .PDF.

15:32, marekkasperski
Link Dodaj komentarz »