Zakładki:
Inne moje "rzeczy"
Inne rzeczy
Innych "rzeczy"
Książki
Możliwości i wzorce projektowe
Po godzinach
Rządzą... Gry
Zobacz mnie na GoldenLine
ThinkLab: moja firma

MOJE KSIĄŻKI - AUTOR

Użyteczność w praktyceM. Kasperski, A. Boguska-Torbicz Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce, Helion 2008.

Moja książkaM. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion 2003.

REDAKTOR MERYTORYCZNY

UmysłD. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki 2007.

100 sposobów...T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Istota inteligencjiJ. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress 2005.

RSS
czwartek, 28 lutego 2008
środa, 27 lutego 2008

Firma Techmith jest nieliczną jeśli chodzi o dostarczanie rozwiązań dla projektantów Web aplikacji oraz narzędzi badawczych. To tam powstały takie narzędzia jak popularny program do grabowania grafiki Snagit, program do zgrywania pulpitu w formacie wideo - Camtasia, czy darmowa prosta aplikacja do tzw. screencastów - Jing.

Morae, to wyspecjalizowany pakiet trzech aplikacji, umożliwiający przeprowadzanie testów usability online. Składają się na niego trzy składników:

  • Morae Recorder, który umożliwia nagrywanie sesji z osobą, która wykonuje zadania na zdalnym komputerze,
  • Morae Observer, dzięki któremu osoba odpowiedzialna za przeprowadzenie testu oraz przedstawiciel klienta, mają możliwość oglądania na żywo tego, co wykonuje osoba testująca i uzupełniania na bieżąco obserwowanego testu notatkami z obserwacji,
  • Morae Manager, umożliwiający zebranie dokumentacji, uzupełnienie o niezbędne elementy i stworzenie prezentacji bądź dokumentacji z przeprowadzonej sesji badawczej.

Jak już wspomniano, program Morae dedykowany jest przeprowadzaniu testów funkcjonalności online, tj. z osobami, z którymi łączymy się drogą internetową. Wystarczy, że po stronie klienta będzie zainstalowany Morae Recorder i właściciel komputera będzie posiadał kamerę, mikrofon i dostęp do Internetu.

 

Morae w akcji.

Rysunek 1. Morae Manager w akcji, umożliwiający tworzenie dokumentacji, pracę nad filmem oraz analizowanie zebranych danych podczas wykonywanego wcześniej badania.

 

Funkcje Morae umożliwiają zarówno przygotowanie scenariuszy zadań przez badacza, jak i mają możliwość automatycznego zbierania danych na temat czynności wykonywanych przez osobę testującą. Do takich czynności należą m.in.:

  • Ruch kursora na ekranie,
  • Kliknięcia myszą, w tym kliknięcia prawym przyciskiem i kliknięcia lewym,
  • Zdarzenia związane z akcją przeglądarki bądź programów, np. otwieranie okien,
  • Wstawianie tekstu przy pomocy klawiatury przez osobę biorącej udział w teście, np. w czasie wypełniania formularza rejestracji w ramach testowanej strony WWW.

Warto podkreślić, że wszystkie zebrane dane podczas sesji oraz scenariusz przygotowany wcześniej przez badacza, zawierający: opis badania, zestaw scenariuszy dla użytkowników testujących, definicje markerów, końcową ankietę satysfakcji użytkownika, będzie można przechowywać w jednym i tym samym pliku. Prze co przyszła analiza całego badania będzie dużo łatwiejsza.

Powyższe funkcjonalności składają się na dużą plastyczność programu i powodują, że dobrze wykorzystany staje się ważnym narzędziem wspierającym pracę badacza, wykorzystującego metodę testowania online. Z tego też powodu oprogramowanie te wykorzystuje w swojej pracy m.in. Joel Spolsky, jeden z czołowych znawców tematyki User Experience.

Przechwycone dane z badań i film powstały w wyniku nich, uzupełniony o notatki badacza z sesji oraz wcześniej przygotowany plan scenariusza, w ramach kilkunastominutowego badania, potrafią zajmować nawet 1GB pamięci. Przez co należy pamięć o uprzednim przygotowaniu dysku twardego tak, by w czasie badań dostępna była wystarczająca ilość miejsca na stanowisku nagrywającym. Plusem programu do obróbki dokumentacji może być to, że posiada on automatyczną możliwość dzielenia pliku wynikowego na osobne, zajmujące 600MB każdy, przez co możliwe staje się nagranie każdego z powstałych w ten sposób fragmentów na płyty CD.

Jakie są podstawowe zalety Morae? Otóż:

  • Dzięki temu programowi dowolne miejsce można zamienić w pokój obserwacyjny na wyposażeniu którego mamy coś na kształt lustra weneckiego.
  • Kilku obserwatorów - a mamy możliwość zainstalowania na różnych komputerach wersji Morae Observer - to więcej obserwacji i większe prawdopodobieństwo wyłapania błędów, czy kluczowych momentów badania.
  • Całe badanie w jednym pliku: wszystkie markery i komentarze poszczególnych obserwatorów są automatycznie zapisywane w pliku z filmem.
  • Dzięki Morae Observer pełniącego rolę lustra weneckiego, można pokazać osobom nie uczestniczącym w badaniu jak ono wygląda - np. przedstawicielowi klienta.
  • Film z badania wraz z wynikami (markery, notatki, scenariusze) to świetna dokumentacja i może zostać udostępniana zaraz po zakończeniu nagrania (plik .WMV). W przyszłości kopię można zarówno dać klientowi, jako część dokumentacji, jak i zarchiwizować u siebie, dzięki czemu mamy możliwość stworzenia biblioteki badawczej zawierającej konkretne case study, na bazie których możemy chociażby doszkalać kolejne osoby w sztuce interpretacji danych badawczych.

Program Morae jednak ma też zasadniczą wadę: współpracuje TYLKO z przeglądarką Microsoft Internet Explorer, i TYLKO z systemem Microsoft Windows, przez co nie ma możliwości przygotowania testów pod inne przeglądarki, np. Firefox czy Safari.

 

***

Powyższy tekst jest fragmentem książki, która niebawem ukaże się nakładem wydawnictwa Helion.

21:51, marekkasperski
Link Komentarze (15) »
środa, 20 lutego 2008

Zgłosiłem się ostatnio z prośbą do Czytodziała.pl oraz El-monito.com o dane dotyczące dostępności serwisów internetowych oraz tendencji, w ramach występujących najczęściej błędów w ich obsłudze. (W książce bęzie rozdział o projektowaniu "błędów"). I bardzo mnie ucieszyły pozytywne odpowiedzi zarówno ze strony Dmitrija Żatuchina, jak i Marcina Kaszyńskiego (Dzięki panowie!).

Z danych zebranych w ramach badania Czytodziała.pl, uwzględniających 150 dni funkcjonowania usługi do monitoringu usług webowych (http, ftp, poczta, serwery, itd.), wynika, że strony najbardziej wrażliwe są na błedy: 404 (Strona nie została znaleziona) oraz 500 (Wystąpił wewnętrzny błąd serwera). Warto o tym pamiętać, w procesie projektowania z uwzględnieniem metodologii defensive design.

Dodatkowo, co wielce niepokojące, z badań (również tych z El-monito.com) wynika, że "generalnie z dostępnością serwisów jest źle, średni 5% downtime to ponad 35h miesięcznie; 10% serwisów jest niedostępna przez ponad dwa dni w miesiącu (sumarycznie)" - na co zwrócił uwagę Marcin. A wniosków z badań jest dużo więcej...

 

Dostępność bloga UI Design.

Rysunek 1. Jak się okazuje, gazecie też zdarza się wyłączyć dostępność serwisów. Powyżej przypadek downtimu dla bloga UI Design.

 

Dokładne dane z badań znaleźć można:

23:56, marekkasperski
Link Komentarze (1) »
niedziela, 10 lutego 2008

Nie piszę, bo piszę, chciałoby się powiedzieć :)

Prawda jest taka, że aktualnie każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie książki i redagowanie tego, co już jest (aż wstyd, Anka już dawno skończyła swoją część prac).

Widać, że podzielimy książkę chyba na trzy główne sekcje, odpowiadające w kolejności:

  • tematyka interfejsu jako takiego (będzie i od strony urządzeń elektronicznych, i od strony człowieka; o GUI, typografii, kolorach, ...) - ta część jest aktualnie najbardziej w powijakach;
  • prototypowanie rzecz jasna - dzisiaj skończyłem pisać rozdział o card sorting, wczoraj o paper prototyping. Są już też części Anny, o prototypowaniu za pomocą MS Visio i PowerPoint. Jest w końcu rozdział o personach;
  • badania - im poświęcony jest cały duży dział. Zarówno kwestii analizy statystyk, jak i aktualnym trendom projektowym w sieci (czekam jeszcze na niektóre dane z Gemiusa). Jest też część o clicktrackingu i testach A/B. I najważniejsze - jest cały spory kawałek nt. badań z użytkownikami, zarówno w formie zogniskowanych wywiadów grupowych, wywiadów indywidualnych, testów funkcjonalności i... badań przeprowadzanych online :)

W końcu, jest też niespodzianka, z której bardzo się cieszę: dodatek nt. projektowania na urządzenia mobilne, napisany przez Tomka Karwatkę (Dzięki Tomek!). A ja bym jeszcze chciał napisać drugi - nt. projektowania dla gier. Ale nie wiem czy wystarczy czasu - bo ten goni - a zostało jeszcze trochę roboty, w tym przeredagować dwie kobyły - rozdziały o typografii i kolorach. Chyba, że redaktor prowadzący zgodzi się na przedłużenie terminu oddania (wpisujcie się na wszelki wypadek, to wpisy te posłuża mi jako dodatkowe argumenty do przetargu). :)

Zebraliśmy też trochę softu, który w dużej mierze będzie opisany. Mamy nadzieję, że zostanie dołączona płyta CD, na której będziemy mogli go umieścić. 

To tyle. Wracam do pracy...

22:29, marekkasperski
Link Komentarze (6) »