|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Inne moje "rzeczy"
Inne "rzeczy"
Innych "rzeczy"
Książki
Możliwości i wzorce projektowe
Po godzinach
Rządzą... Gry
![]() ![]() ![]() MOJE KSIĄŻKI - AUTOR
REDAKTOR MERYTORYCZNY
|
czwartek, 31 maja 2012
Książka "Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce" została nad wyraz dobrze przyjęta przez rynek, dość wysoko oceniona przecz czytelników i... pierwsze wydanie już się wyczerpało. Najważniejsze, że okazała się być przydatna! Wydawnictwo Helion - wydawca książki - myśli nad drugim wydaniem UwP i zwróciło się do mnie z propozycją odświeżenia poprzedniej edycji. Mam swoje przemyślenia w tej kwestii i typy co do tego, co powinno zostać zmienione w drugim wydaniu, ale chciałem przy tej okazji przede wszystkim Was - Czytelników, projektantów, specjalistów od usability - spytać co Wy byście zmienili? Co według Was wymaga uzupełnienia, aktualizacji bądź rozszerzenia? Miejcie na uwadze przy tym, że nie chodzi o napisanie książki od nowa, tylko o rozszerzenie/aktualizację! Zostawcie swoje przemyślenia w komentarzach - zajmę się nimi. To ważne, bo od każdego z Was osobno zależy teraz, czy dostanie ten kawałek wiedzy, który jest dla Was ważny.
wtorek, 03 kwietnia 2012
Trzy drogi dojścia do niniejszego wpisu:
Radio nakanapie.fm jako usługa
Na [prawie] koniec kilka liczb, bo pewnie część z czytelników na to czeka. Po m-cu funkcjonowania radia styczność z nim miało blisko 150 tys. Unikalnych Użytkowników, którzy wygenerowali ponad 0,5 mln odsłon. Współczynnik powrotów kształtował się na poziomie 26%. Odwiedzin z poziomu telefonów i tabletów w tym czasie było w granicach stu dziennie. Królował iPad i iPhone, potem modele SonyEricsson z serii Xperia oraz Samsungi z serii Galaxy, i reszta. Na koniec, ze swojej strony dziękuję wszystkim, którzy uczestniczyli w projekcie, zarówno po stronie wykonawców, jak i zewnętrznych Partnerów. W tym m.in. Przemkowi, firmom: dook.pl, dabhand.pl, AkcesLab oraz wydawcom, których audiobooki emitowane są w radiu. Dzięki!
niedziela, 19 lutego 2012
Zwiększająca się liczba urządzeń i form, w ramach których konsumujemy Internet, wymusza na właścicielach strategię rozproszenia kanałów dystrybucji własnych treści - widać to m.in. po zabiegach w stylu kanały RSS, strony startowe, aplikacja via urządzenia mobilne (iPhone, iPad, Android) oraz mobilne strony. To, że wydawcy - zwłaszcza Ci duzi - zdecydowali się na wklejki Facebook w swoich serwisach, wcale nie ma na celu karmienie Facebooka ruchem z serwisów, ani ślepe podążanie za modą. To sposób na przyciągnięcie większej ilości użytkowników na strony artykułów poprzez dystrybucję treści w ramach funkcji Share i Lubię to (w sumie to już jedno i to samo). W dobie gdy duzi graczce na naszym rynku - jak Nokaut czy Ceneo - odkryli, że nie są nietykalni, i że Google z dnia na dzień może zakręcić kurek z ruchem w ich serwisach, Ceneo wypuściło szybko wklejki w celu dystrybucji treści w zewnętrznych serwisach i łapaniem ruchu rozproszonego, na indywidualnych stronach i blogach. To strategia dywersyfikacji źródeł pozyskiwania ruchu, a jednocześnie strategia zagospodarowywania nowych kanałów dystrybucji treści. W tej materii jest jeszcze wiele do zrobienia i raczej to, co obserwujemy teraz, to są zaledwie pierwsze promienie. Są i inne przykłady, jak:
Są też miejsca, gdzie wydaje się, że historia zatoczyła koło - myślę tutaj o czytnikach, gdzie znowu otrzymamy złożone gazety, ale przystosowane do ekosystemu czytników (Kindle, iPad i inne tablety). To też pokazuje - jak mi się zdaje - pewnie trend, w którym podążą sieć: po pierwsze - myślenie zorientowane na SZEROKO pojętą dystrybucję treści, a nie tworzenie serwisów WWW (może się okazać, że domeny internetowe będą miały coraz mniejsze znaczenie, a ważniejszy będzie po prostu zasięg - oczywiście domeny wciąż będa istotne ze względu na znajomość marki, ale użytkownicy będą konsumowali treści nie per domena, a per kanały zewnętrzne); po drugie, myślenie w ramach produktów ZINTEGROWANYCH - jak został stworzony Kindle, o którym Bezos się wypowiada: "Kindle Fire nie jest zwykłym tabletem. To usługa." i ma rację (tak też podszedłem do tematu radia nakanapie.fm z książkami czytanymi - audiobooki - które niedawno odpaliliśmy, gdzie wyszedłem z założenia, że robimy radio jako usługę, a nie stronę WWW, na której będzie można posłuchać radia). Piszę tu o tym, bo mam wrażenie, że następuje ważna zmiana w Internecie - ważna zmiana w sposobie, w którym projektanci i właściciele produktów internetowych powinni zmienić sposób myślenia o tym, co robią i sposób myślenia o tym, czego oczekiwać od produktu. Jestem ciekawy Waszych przemyśleń w tej kwestii, najlepiej popartych linkami do artykułów pokazującymi realizacje takich strategii nowych form dystrybucji treści; najlepiej ze statystykami, przewidywaniami, etc. Po prostu bądźmy przygotowani, bo IDZIE NOWE.
*** Mile widziane komentarze, dystrybucja artykułu przez funkcję 'Lubię to' i dyskusja na GoldenLine.pl.
piątek, 27 stycznia 2012
Grupa taka na Facebook.com. Zapraszam. *** A przy okazji tematu polecam lekturze artykuł "Are Design Patterns an Anti-pattern?".
środa, 25 stycznia 2012
Tytuł to parafraza tego, o czym napisał Andy Budd na swoim blogu, opisując dość istotny element naszej pracy - czyli wycenę. Artykuł Andy'ego jest na tyle zwarty, że nie widzę sensu 'pisania go na nowo' (polecam przeczytać), aczkolwiek moim zdaniem wymaga jednego, dość istotnego uzupełnienia.
1. Andy - w skrócie - napisał artykuł o kupowaniu kompetencji projektowych na rynku, gdzie odniósł się do kwestii wyceny prac jako kluczowego, bądź nawet jedynego, kryterium, którym kieruje się klient. Przy tej okazji ukuł całkiem zgrabne porównanie: "As humans we don’t carry around a constant notion of value in our heads. Especially not for something we’re inexperienced at purchasing. Instead we take input from our surroundings and make a decision from the range of options availible. So if you’re an inexperienced wine drinker, you walk into the shop, take a look at the different shelves and map your purchasing decisions on to the range of prices available, some perceived notion of quality (often the design of the bottle) and the occasion you’re purchasing for (do I want a cheap wine to take to a party, a mid priced wine a a gift for a friend or an expensive one for a special occasion)." 1.1. Kierowanie sie kryterium ceny podsumowuje: "Clients have the money, but they don’t have the expertise." 2. Ostatnio znajoma opowiadała mi - z perspektywy klienta - o rynku użyteczności (tak go umownie nazwijmy) w PL. Opowiadała o tym, jak potrzebowała wsparcia ludzi znających się na usability - wsparcia zarówno dorywczego, jak i pracowników na etat. Wydała ileś-tam-$ na ekspertyzy, które otrzymała i... w których nie znalazła żadnych rekomendacji, tylko spis opisujący subiektywne wrażenia z oglądu danego systemu. Ciekawe w kontekście wpisu Andy'ego jest to, że podsumowała tą opowieść stwierdzeniem: "Nie ukrywam, że kierowałam się przy wyborze ceną. Jednak chociaż wydałam znacznie mniej, niż by to miało miejsce gdybym zatrudniła sprawdzone osoby, w sumie nic za to nie otrzymałam." 3. Od czasu do czasu otrzymuję zapytania w związku z przeprowadzeniem szkolenia/warsztatu dla klienta, który to warsztat/szkolenie miałby na celu dostarczenie kompetencji w zakresie opiniowania przesłanych przez dostawców (czy to zewnętrznych, czy też wewnętrznych) projektów. Oznacza to jedno: klient zdaje sobie sprawę (duży plus!), że brak mu wewnętrznie wiedzy. 4. Pisałem też ostatnio o rekrutacji w UX. W pierwotnej - nieopublikowanej - wersji tego wpisu poruszyłem również kwestię roli i zakresu obowiązków, jakie zatrudnione na stanowisku projektanta osoby powinny mieć. W skrócie chodziło mi o to, że czasem spotykam się z sytuacjami, w których w firmach powstają takie osobne wyspecjalizowane działy (niekiedy złożone z pracowników z innych działów), gdzie w sumie nie wiadomo czego teraz od działu projektowego powinno się wymagać i czym powinni się zajmować poszczególne osoby w dziale. Może dla niektórych to brzmi dość abstrakcyjnie, ale zapewniam, że w cale nie jest to rzadką praktyką. 4.1. Czasem punkt 4 związany jest z punktem 3.
Podsumowanie Historie z punktów 1-4 łączą się ze sobą w dość istotny sposób. Na każdym szczeblu te historie związane są z brakiem wiedzy bądź przepływu wiedzy: czy to w przypadku wyboru dostawcy (historie nr 1-2), opiniowania jakości wykonanych prac (historia nr 3), w końcu kompetencji wewnętrznych firmy (historia nr 4). Jakiś czas temu - rok-dwa lata temu - myślałem o założeniu szkoły, której celem byłoby dostarczać m.in. takich kompetencji. Rozmawiałem nawet z kilkoma znajomymi na ten temat i okazało się, że jest zapotrzebowanie; znalazłem też kilku zawodowców, którzy wyrazili chęć wzięcia udziału w tej inicjatywie w roli prowadzących zajęcia (często to ludzie z ugruntowaną wiedzą oraz wielo-(kilkunasto)-letnim doświadczeniem. Wtedy nic z tego nie wyszło, z różnych powodów nie ciągnąłem tematu dalej. Teraz znów zaczynam się zastanawiać... Jeśli - Czytelniku - uważasz, że to byłoby coś, co by Ciebie zainteresowało, daj znać - w komentarzu, pisząc do mnie na e-mail. Może pora powrócić do tego pomysłu i przekuć go w realizację.
środa, 11 stycznia 2012
Rynek użyteczności, czy też UX, jest dość ciekawy w Polsce, bo wciąż jest bardzo duże zapotrzebowanie na osoby projektujące. Ja co rusz, spotykając się z moim znajomymi czy też klientami, jestem pytany o polecenie kogoś do pracy. Czasem też o rady jak wybrać odpowiednią osobę. Stąd ten wpis. Rekrutowałem. A rekrutacja u mnie wyglądała tak:
Tak to wyglądało od strony procesu rekrutacyjnego. Po takiej rundzie już wiedziałem czy chcę zatrudnić daną osobę, czy też nie. Na co zwracałem uwagę? Co było dla mnie ważne? Czy kandydat myśli w odpowiedni sposób. Czy potrafi rozwiązywać dany problem projektowy. Czy dostrzega różnice - nawet jeśli na poziomie szczegółów - w konkretnych rozwiązaniach (jak te wyszukiwarki: Amazon.com i Merlin.pl) i czy potrafi postawić sobie pytanie "dlaczego tak, a nie inaczej?" i próbować szukać na nie odpowiedzi. W przypadku ostatniego etapu najtrudniejszymi pytaniami okazywały się zawsze te wydawałoby się najprostsze: "dlaczego to zrobiłe(a)ś tak, a nie inaczej?", "dlaczego w tym miejscu jest to?", "co to będzie robiło w serwisie?" itp. Czyli pytania mające na celu uzyskanie odpowiedzi nt. użycia danego rozwiązania w chwili, gdy to będzie już żyło w wyniku wdrożenia. Stąd powtarzam jak mantrę, że projektowanie to przede wszystkim sztuka myślenia.
środa, 14 grudnia 2011
W chwili natchnienia zrobiłem, ale z dobrą wróżbą na przyszły rok.
Oryginał przerobionego zdjęcia - tutaj. |