Księgarnie, Antykwariaty, Biblioteki w Twoim telefonie
Zobacz mnie na GoldenLine
ThinkLab: moja firma

MOJE KSIĄŻKI - AUTOR

Użyteczność w praktyceM. Kasperski, A. Boguska-Torbicz Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce, Helion 2008.

Moja książkaM. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion 2003.

REDAKTOR MERYTORYCZNY

UmysłD. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki 2007.

100 sposobów...T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Istota inteligencjiJ. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress 2005.

Blog > Komentarze do wpisu

Praca w UX: Rekrutacja

Rynek użyteczności, czy też UX, jest dość ciekawy w Polsce, bo wciąż jest bardzo duże zapotrzebowanie na osoby projektujące. Ja co rusz, spotykając się z moim znajomymi czy też klientami, jestem pytany o polecenie kogoś do pracy. Czasem też o rady jak wybrać odpowiednią osobę. Stąd ten wpis.

Rekrutowałem. A rekrutacja u mnie wyglądała tak:

  • W pierwszym kontakcie nie spotykałem się z kandydatami, wolałem porozmawiać z nimi telefonicznie. Dla mnie to ważne, by w pierwszym kontakcie móc skupić się na aspektach merytorycznych, a nie na tym jak kto wygląda i jak się zachowuje (wciąż powtarzam, że jak dla mnie, to po drugiej stronie może być pies, ważne by robił to, co ma robić ;). Oni nie musieli wydawać $ na dojazdy. Oczywiście, dopasowanie do zespołu, firmy jest ważne, ale nie w tym momencie.
  • Przez telefon, po krótkiej wymianie uprzejmości, z kandydatem rozmawiałem o stronach WWW (robiliśmy przede wszystkim strony). Prosiłem by otworzył daną stronę u siebie w przeglądarce (np. Amazon.com), bądź dwie strony, kiedy chodziło o porównanie (np. Amazon.com i Merlin.pl), i rozmawiałem z nim o tym, co widzi (np. wyszukiwarka w Amazon.com vs wyszukiwarka w Merlin.pl). Co ciekawe, pomimo tego, że te dwie wyszukiwarki w swojej konstrukcji różnią się od siebie dość zasadniczo, już tutaj bywało ciężko.
  • W przypadku gdy w czasie rozmowy wychodziło, że kandydat rokuje, prosiłem o wykonanie i przesłanie zadania projektowego. Zadanie przeważnie było to samo: proszę o projekt logowania do serwisu. To zadanie jest dość ogólne - wystarczająco ogólne by dać pewną swobodę - a zarazem dość konkretne - wystarczająco konkretne, by wiedzieć co jest wymagane od kandydata. Ważne przy tym było umówienie się na termin oddania - nie tylko dzień, ale także godzinę. W zasadzie do tej pory to zadanie czeka na rozwiązanie ;) Ale, otrzymywałem całkiem interesujące projekty, które mi pokazywały sposób myślenia osoby projektującej.
  • Po tak wykonanym zadaniu zapraszałem na rozmowę (bądź nie zapraszałem). Prosiłem do tego najczęściej by osoby, które miały już jakieś doświadczenie przyniosły ze sobą projekty do pokazania tak, byśmy mogli na ich temat porozmawiać. Osoby, które były całkiem początkujące, tj. nie miały żadnego doświadczenia za sobą, prosiłem by przyszły z projektem logowania i zechciały go omówić.

Tak to wyglądało od strony procesu rekrutacyjnego. Po takiej rundzie już wiedziałem czy chcę zatrudnić daną osobę, czy też nie.

Na co zwracałem uwagę? Co było dla mnie ważne? Czy kandydat myśli w odpowiedni sposób. Czy potrafi rozwiązywać dany problem projektowy. Czy dostrzega różnice - nawet jeśli na poziomie szczegółów - w konkretnych rozwiązaniach (jak te wyszukiwarki: Amazon.com i Merlin.pl) i czy potrafi postawić sobie pytanie "dlaczego tak, a nie inaczej?" i próbować szukać na nie odpowiedzi.

W przypadku ostatniego etapu najtrudniejszymi pytaniami okazywały się zawsze te wydawałoby się najprostsze: "dlaczego to zrobiłe(a)ś tak, a nie inaczej?", "dlaczego w tym miejscu jest to?", "co to będzie robiło w serwisie?" itp. Czyli pytania mające na celu uzyskanie odpowiedzi nt. użycia danego rozwiązania w chwili, gdy to będzie już żyło w wyniku wdrożenia.

Stąd powtarzam jak mantrę, że projektowanie to przede wszystkim sztuka myślenia.

środa, 11 stycznia 2012, marekkasperski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: allegro, 46.205.35.80.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/01/12 01:42:22
niesamowite, :-) po prostu normalna rozmowa. tysiace ludzi przeorwadzaja dokladnie podobne rzeczy codzinnie i rozni sie to tylko merytoryka dot. tematu i niczym wiecej.
proponuje w kolejmnym wpisie jeddnak sie konkretniej odniesc do kryteriow wyboru/: merytorycznego i psychologicznego, a nie tylko pisac bla, bla pod tytule "kandydat rokuje", tyle to potrafi zrobic 100 000 managerow w Polsce a nie szanowny autor tego bloga :-)
-
2012/01/12 08:34:29
To co mi szczególnie odpowiada w tym podejściu to wielka oszczędnosć czasu. Zwykle gdy umawiamy się na spotkanie spędzamy na nim dokładnie tyle czasu ile zaplanowaliśmy. A często więcej.
Telefon łatwo zakończyć, gdy już jasne jest, że nic z tego nie będzie...
-
2012/01/12 08:58:53
Drogi Gościu z Allegro. Jeśli chcesz się o coś spytać - dopytać - to zrób to. Z chęcią odpowiem, jeśli tylko będę potrafił.
-
2012/01/12 10:06:08
@Tebe: myślę, że dla kandydata też to może mieć znaczenie. Oszczędność czasu i $ - przecież czasem ktoś jedzie na taką rozmowę z drugiego końca Polski. Jest w swoim środowisku podczas rozmowy - w swoim pokoju, przy komputerze, co też obniża jakoś poziom ewentualnego stresu. Tu korzyść jest wymierna po obu stronach.
-
Gość: , fw1-static-ext.k2.pl
2012/01/12 14:07:26
Strona logowania do dowolnego serwisu?
-
2012/01/12 17:14:41
@Gość z K2: Nie 'strona logowania', a projekt logowania. Tak brzmiało postawione zadanie.
-
2012/01/15 00:23:26
w 100% zgadzam się testowaniem refleksji nad projektem, rozumieniem tego co się zrobiło czy zrobi. Jedyne co warto dodać to, że samo rozumowanie czy też umiejętność myślenia o projektowaniu ktoś przecież musi uczyć. Przecież musi być szansa na naukę fachu. Tak więc kandydatom radziłbym uczyć się myślenia i refleksji w jakiejkolwiek dziedzinie nauki... Człowiek myślący to 95% sukcesu rekrutacji, reszta jest do douczenia;)