Kilka redesigne'ów największych serwisów (Allegro, Ceneo, gazeta.pl, ...), kilkanaście świetnych (i wiele więcej przeciętnych) publikacji z zakresu projektowania WWW oraz e-marketingu i... najlepszy rok w dotychczasowym moim życiu zawodowym. To bilans 2009.
Ale po kolei:
1. O nowych odsłonach Allegro.pl, Ceneo.pl, Gazeta.pl, ... nie ma się specjalnie co rozpisywać, bo już wiele słów zostało powiedzianych w temacie. Warto jednak przy tego rodzaju okazji przyglądać się bliżej samym zmianom - kierunkom, w które rozwijane są serwisy i sposobom rozwiązywania konkretnych problemów projektowych (jak na przykład przy okazji gazeta.pl opcji wyszukiwania zaawansowanego, czy raczej możliwości przełączania się na wyszukiwanie lokalne dla kilku wybranych serwisów).
W kontekście mniejszych serwisów sprawdziły się omawiane już u mnie trendy, które nota bene zdają się być aktualne dla panującego już 2010.
2. 2009 obfitował także w kilka udanych publikacji.
"Social Web Applications" Gavina Bella oraz kapitalna "Designing Social Interfaces"Christiana Crumblish i Erina Malone. Ta druga to pozycja obowiązkowa dla wszystkich projektantów - blisko 500-stronicowa cegła z omówionymi wzorcami projektowymi ficzerów z nurtu 2.0.
Wydana w końcu "The Smashing Book" jako zbiór artykułów autorów jednego z najbardziej poczytnych blogów dla projektantów WWW (uwaga - koszmarnie sklejona). (Przy okazji - nawet sama koperta, w której przychodzi książka jest świetnie zaprojektowana. Kupcie by sprawdzić ;).
"The Social Media Bible. Tactics, Tools & Strategies for Business Succes"Lon Safko i Davida K. Brake, to chyba najszersze omówienie tematu internetowego marketingu 2.0 (ponad 800 stron!). Warto przy okazji tej tematyki wspomnieć nowo powstałą serię Heros (wyd. Wiley). Do tej pory wyszły: "Web 2.0 Heros" (tą właśnie nabyłem), "Online Marketing Heroes" oraz "Blogging Heroes". Na poszczególne pozycje z serii składają się zbiory wywiadów z szefami takich marek jak: eBay, Ning, Technorati, Zoho, LinkedIn, Twitter, del.icio.us, StumbleUpon, Skype itd.
Jako podsumowanie roku 2009 polecam zaś: zbiór najlepszych artykułów z magazynu .net (prenumeruję już drugi rok - warto!) - "The Ultimate Guide to Webdesign" oraz zbiór tysiąca najlepszych stron - "Best of the Net". Użytecznym (ale bez rewelacji) uzupełnieniem powyższych jest katalog "2009 Internet Directory. Web 2.0 Edition". Dwie ostatnie pozycje po latach będą stanowiły świetne podręczne archiwum.
Z Polskich warte odnotowania są:
"Witryny nie do ukrycia"Aarona Waltera. Moim zdaniem najlepsza polskojęzyczna książka ubiegłego roku. Świetny wstęp do findability.
Ze starszych pozycji odkryłem (wymieniam tylko brylanty ;):
Michael Miller, "501 Website Secrets" (2004),*
Gene Smith, "Tagging. People-Powered Metadata for the Social Web" (2008),
Jaclyn Easton, "RozbijBank.com" (2000),*
J. Christopher Jones, "Metody projektowania" (1977).
* Uwielbiam case studys! Także takie jak chociażby: "101 Best Dot Coms to Start. The Essential Sourcebook of Start-up Wisdom, Financial Tips, and Inside Secrets for Building a Business on the Internet" (2000) czy "Net Success: 24 Leaders in Web Commerce Show You How to Put the Web to Work for Your Business" (1999).
3. 2009 to pierwszy pełny rok, w którym miałem możliwość pracy tylko (!) pod marką ThinkLab. W tym okresie udało mi się zrealizować kilka naprawdę dużych (i bardzo dużych) projektów, w tym projekt interfejsu dla aplikacji służącej do podpisu elektronicznego dla jednego z największych w kraju dostawców tej usługi.
W roku minionym, prócz prac z zakresu doradztwa w e-biznesie, projektów AI stron WWW czy też interfejsów systemów transakcyjnych, świetnie miał się sektor szkoleniowy - w tym szkolenia zamknięte dla działów projektowych dużych firm. Udało się także stworzyć kilka nowych usprawnień (funkcjonalności), które wg szacunków moich klientów (znawców branż, w których robią) mają sporą szansę na zwiększenie poziomu konkurencyjności.
Miałem przyjemność pracy dla takich firm i marek jak: gazeta.pl, Goethe Institut, OPERA TFI, Polkomtel (marka plus.pl), Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Raiffeisen Bank, QXL Poland (marka Allegro), Yoyo Sp. z o.o. i innych. Przy tym poznałem wielu wybitnych ekspertów, którzy są tajną bronią firm, w których pracują; przy tym skromni, stąd próżno szukać informacji o nich w blogosferze.
Jak już wspomniałem - był to najbardziej owocny rok pod względem zawodowym.
4. Od sierpnia 2009 stałem się także jednym z dwu właścicieli serwisu nakanapie.pl. Osobiście odnotowuję to jako jeden z większych (o ile nie największy) sukces minionego roku.
Jest z tym faktem związanych także kilka paradoksów, które miałem okazję ujrzeć. Kilka z nich:
O serwisie w branży nie jest zbyt głośno; nawet pomimo całkowitej przebudowy na jesieni i zmiany właścicielstwa (w tym strategii), nie znajduje się on w żadnych podsumowaniach i rankingach startupów za rok 2009. Mimo, że... z danych, którymi dysponuję ma on dużo więcej UV niż serwisy znajdujące się w tego rodzaju zestawieniach. No cóż, to serwis dla tzw. NORMALSÓW, geek tam niewiele znajdzie interesującego (jeśli książki nie stanowią dla niego atrakcji samej w sobie). Dla rządnych liczb (krwi?) - tak, za paźziernik mamy ponad 0,5 mln odsłon; tak, podwoiliśmy liczbę odsłon w ciągu m-ca, po przeprojektowaniu serwisu! Tak samo jak po przeprojektowaniu zwiększyła się liczba rejestracji - pisałem o tym). Dane z Google Analytics są jeszcze ładniejsze.
Biznesy internetowe robi się w... offline. W ciągu 4 m-cy mamy podpisanych 6 umów partnerskich, kilka kolejnych jest w stadium finalizacji bądź dogadywania szczegółów. Zresztą lekcję tą wyciągnąłem m.in. z lektury "amazon.com. Get Big Fast" Roberta Spectora (polskie wydanie), a codzienność tylko ją potwierdza.
Kolejne wypunktowania będzie już pisał rok 2010.
5. Wiele rok 2009 wniósł także do mojej wiedzy - czasem były to 'odkrycia', czasem ugruntowanie tego co już przypuszczałem. Z ciekawszych obserwacji:
Klienci mówią rozwiązaniami a nie problemami. Mówią, że chcą: redesign, więcej wideo, etc.; przychodzą z gotowymi "projektami". Tymczasem gdy z nimi porozmawiać, definiując problemy, które jakoby te rozwiązania mają zażegnać, często dochodzimy do wspólnych wniosków, że nie tędy droga.
Lekcja, która z tego wynika: rozmowy zaczynaj definiując problemy, nie rozwiązania.
Usability jest tylko cechą systemów, w dodatku nie najważniejszą. Czasem główną cechą systemu jest nowoczesność, innym razem elementy estetyczne powinny być pierwszoplanowe. Już o tym mówiłem wcześniej, więc nie będę się powtarzał.
Lekcja, która z tego wynika: określ co w Twoim serwisie jest najważniejsze; jakich masz klientów, co powinieneś im dać by zaspokoić ich potrzeby i co zaspokoi potrzeby Twojego biznesu.
Serwisy ewoluują wraz z ich rozwojem. Wraz z podpisywanymi umowami partnerskimi przybywa contentu; wraz z rozwojem strategii przybywa funkcjonalności. Ubywać też powinno, z czasem... :)
Lekcja, która z tego wynika: nie ma dobrych i złych rozwiązań - w sensie ever; są lepsze i gorsze rozwiązania na dany czas.
Strona WWW jest wypadkową wielu różnych elementów - projektu, technologii, etc. Nawet najlepszy projekt - w sensie klikalna makieta - jeśli nie będzie miał możliwości wdrożenia, jest li tylko najlepszym... projektem! Czasem bardzo dobre projekty muszą wylądować w koszu, a zastępują je średnie wdrożenia. Ale te przynajmniej mają możliwość zaistnienia.
Lekcja, która z tego wynika: odkryj (w miarę wcześnie) naturalne ograniczenia, Twoje i Twego klienta... budżetowe, programistyczne, i inne, mające wpływ na realizację, tak by nie robić projektu dla samego projektu (sztuki dla sztuki?).
Wyciągnąłem jeszcze kilka innych lekcji - ale o tym przy innej okazji. Być może też przy okazji kolejnej mojej książki.
***
2010 życzę - zarówno Czytelnikom mojego bloga, jak i sobie - by był równie dobry bądź lepszy od poprzednika.
Prawie epopeja. :-) Fajny zestaw linków i rekomendacji, którymi warto się zainteresować.
Z tym "Rozbijbank.com" było o tyle ciekawie, że książka wyszła oryginalnie w 98, a polski wydawca z 2000 postanowił ją uaktualnić o dalsze losy wszystkich serwisów omówionych w książce. Wprawdzie to był jeszcze środek bańki, więc zbankrutowało niewiele, ale sporo podążyło w innych kierunkach niż to prorokowała autorka....
Marku, powodzenia w nowym roku i dalszego rozwijania Twoich rozlicznych działalności! :-)
@Robert: Dzięki! W tym wszystkim zapomniałem podać ile miałem dni wolnych (15!). I tego nikomu już nie życzę ;)
RozbijBank - fajnie redakcja Prószyńskiego zaktualizowała książkę, to prawda. Wiele wydawnictw, w tym nasze czołowe wydawnictwo informatyczne, mogłoby się na tym przykładzie czegoś nauczyć.
Co do epopei - 'prawie' robi różnicę ;)
-
Gość: KUBA: , 94-40-11-66.tktelekom.pl
2010/01/12 12:41:40
Gratulacje udanego 2009... oby 2010 był podobny (albo lepszy? :))
Z tym "Rozbijbank.com" było o tyle ciekawie, że książka wyszła oryginalnie w 98, a polski wydawca z 2000 postanowił ją uaktualnić o dalsze losy wszystkich serwisów omówionych w książce. Wprawdzie to był jeszcze środek bańki, więc zbankrutowało niewiele, ale sporo podążyło w innych kierunkach niż to prorokowała autorka....
Marku, powodzenia w nowym roku i dalszego rozwijania Twoich rozlicznych działalności! :-)