![]() ![]() ![]() MOJE KSIĄŻKI - AUTOR
REDAKTOR MERYTORYCZNY
|
Blog > Komentarze do wpisu
Chrome = pragnienie: IE8 = SpriteGoogle ma rzeszę zwolenników; Apple - fanatyków; Microsoft wciąż jest krytykowany i... niedoceniany. Choć od ładnych paru lat posiadam komuter od Apple, to na codzień używam komputerów z produktami od Microsoft. Coraz częściej także krytycznym okiem spoglądam w kierunku Google. Pracując też jako betatester nowych produktów z MS (hobbystycznie, po godzinach mojej pracy), doceniam coraz bardziej wkład, jaki pracujący tam ludzie wnoszą w zmianę użyteczności. Ale do rzeczy.
Google Chrome Czytam od jakiegoś tygodnia peany nt. przeglądarki od Google. Peany, z mojej perspektywy nieuzasadnione. Czym jest Google Chrome? Przestarzałą funkcjonalnie przeglądarką internetową, którą tak po prawdzie, ludzie z takiej firmy jak Google mogli napisać "w czasie godzin lekcyjnych ZPT". Nic, bądź prawie nic (jeśli liczyć inny schemat układu zakładek) ta przeglądarka nie wnosi w ramach programów ze swojej kategorii. Że jest szybka, lekka? Niby tak, ale odkrywczego nie ma w tym zabyt wiele. Prosty interfejs (jak piszą niektórzy)? Przecież w sporej mierze to kopia rewolucji jakiej dokonał Microsoft w ramach rozkładu opcji w IE7. Naprawdę, nie żartujmy sobie. Czym będzie Google Chrome? Platformą, przy pomocy której Google będzie wywierał wpływ na to, jak będą wyglądały i działały strony WWW (już to robi w sporej mierze, gdyż strony nie tylko przygotowuje się pod użytkowników, ale i pod roboty Google). Z podejrzaną licencją użytkownika i standardowymi błędami bezpieczeństwa, które w przypadku premiery Chrome są raczej przemilczane, a w przypadku premier produktów MS - wyolbrzymiane. (A wiecie, że Chrome wysyła i odbiera dane nawet jak zainstalowana aplikacja jest zamknięta na kompueterze?). Zapewne jednym z pierwszych kroków będzie ogłoszenie, że strony, które dobrze działają i wyglądają w GCH, będą także wyglądały i działały poprawnie na platformie Google Android (kilka dni temu palnąłem to w kręgu znajomych, a teraz widać, że pójdzie to w tym kierunku). Podejrzewam, że to właśnie (jeśli wypali, a nie widać czemu miałoby nie wypalić) GCH będzie zdobywać popularność dzięki swoim "braciom-androidom" w wersji mobile. Ogłoszona wojna Google vs Microsoft to tylko przykrywka; pierwsza linia frontu to raczej będzie Apple iPhone vs Google Android, tylko by nie obudzić zbyt wcześnie Apple, komunikacyjnie to inaczej się rozgrywa. Ja w ogóle raczej z troską spoglądam w przyszłość wypełnioną produktami Google. Bo jeśli ta firma ma świetnych programistów, to raczej pod względem użyteczności, jeśli to nie kupiony produkt od zewnętrznej firmy, to własne produkty mają strasznie niedopracowane (pierwsza z brzegu: po cholerę mi widok "Najczęściej odwiedzane" w Chrome, skoro nie ma linku "Otwórz wszystkie"? Przecież to funkcjonalnie jest taka Weblista (w muzyce - playlista), dlaczego nie mogę odtworzyć jej całej?).
Microsoft IE8 To produkt zupełnie z innej półki, bardzo współczesny i będący swoistą odpowiedzią na aktualne trendy w sieci. Przeglądarka zintegrowana z kluczowymi serwisami internetowymi, udostępniającymi ważne (z punktu widzenia użytkowników) funkcjonalności - Google Maps, Flickr, eBay, Google Transaltor, etc. Z obsługą historii wewnątrz zdarzeń wywołanych przy pomocy AJAXA (przycisk Back obsługuje powrót to poprzedniego zdarzenia!). Z rozszerzonymi opcjami Private. Z bardzo interesującą koncepcją zintegrowania przeglądarki z contentem innych serwisów (np. obserwowanie przedmiotów z aukcji eBay). Etc. Krótko mówiąc, testując ją muszę stwierdzić, że MS odrobił zadanie domowe.
Reasumując Z Google Chrome może być jeszcze inaczej, jak to opsiałem powyżęj. Google może się przygotowywać na ostre wejście w komputery komórkowe (to coraz częściej telefony komórkowe nowych generacji) + modele tanich komputerów, z podstawowymi funkcjami. Wtedy (delikatnie mówiąc) oszczędność funkcjonalna ma jeszcze jakiś sens. Lecz jeśli wejście Chrome miałoby na celu udzelić odpowiedzi na IE Microsoftu, to przepraszam bardzo, ale w tej odpowiedzi Chrome wypada conajmniej blado. Odwołując się do znanego slaganu: Chrome jest jak pragnienie, a IE8 jak Sprite.
PS z 8 września: Pamięć ludzka jest wybiórcza, co odbija się na tym, że mamy tendencje do zapamiętywania elementów [wyrwanych z kontekstu]. :) Powyższy wpis nie jest - jak niektórzy sugerują w sieci - autorstwa 'betatestera MS' (pracuję sam dla siebie + kieruję działem UX w MRM). Betatesterem produktów Microsoft jestem zupełnie za free i niejako przy okazji, zresztą tak samo jak produktów Google. :) PS 2: I deser. PS 3 z 18 września: fragmenty kodu Microsoft w Chrome. piątek, 05 września 2008, marekkasperski
TrackBack
Google Chrome
z MalDevBlog
Tyle szumu w sieci o nic 8230 świat oszalał. Nic nowego, zachwycającego i odkrywczego 8230 Chrome nie wnosi, i w fazie beta, jak wszystko od Google. Dosyć popularne te słowo, fajna wymówka na niedociągnięcia i niedoróbki, ktorze przy okazj... » Wysłany 2008/09/05 13:13:21
Komentarze
2008/09/05 13:12:47
Rozumiem, że Google można nie lubić, ale pisanie, że Chrome to tylko kopia takiego czy innego produktu jest nieco niesprawiedliwe.
Chrome to przede wszystkim środowisko do działania webaplikacji, które jako pierwsze w historii daje im warunki do działania podobne do tych, które posiadają aplikacje klasyczne. Przede wszystkim oddzielna, izolowana przestrzeń adresowa dla każdej karty, prawdziwa wielowątkowość i możliwość zarządzania nimi jak procesami na komputerze lokalnym. IE? Doprawdy, to obecnie najsłabsza z przeglądarek. 2008/09/05 13:52:09
@ byte: Rozumiem, że MS można nie lubić - to nawet nic nienormalnego, biorąc pod uwagę przyzwolenie społeczne... To tak a propos Twojego komentarza.
Co do moich upodobań - nigdzie nie napisałem, że nie lubię Google'a. Wręcz przeciwnie, lubię. I Apple lubię, i pewnie MS - w sensie lubienia - lubię najmniej, albo jest mi obojętne. Nie jestem zwolennikiem tworzenia obozów, więc proszę tutaj nie przypisywać mi tego rodzaju intencji. Nigdzie też nie napisałem, że - cytuję: "Chrome to tylko kopia takiego czy innego produktu". Napisałem, że pewne elementy interfejsu są kopią już istniejących - i to jest fakt. A trudno z faktami dyskutować. 2008/09/05 13:52:12
Widzisz, Microsoft ciężko zapracował sobie na swoją "renomę", a szczególnie wśród webmasterów. Nie interesuje mnie użyteczność IE8, ani żadne innowacyjne funkcje, jakie zostaną w nim zaimplementowane - ważny jest jego silnik. Google zaprezentował prostą przeglądarkę, która szanuje standardy sieciowe i to jest najważniejsze. Bardzo cieszy mnie nieustannie malejący procent użytkowników Internet Explorera. Sprite powiadasz...
2008/09/05 14:06:57
@ stl: :) Piszesz to jako webmaster - nie jako użytkownik. Ale ok.
To co piszesz jest mi znane, bo sam robię strony i krew mnie zalewa czasem, gdy trzeba szukać tego czegoś, co nie pozwala poprawnie wyświetlić strony pod MSIE. Ale podobnie jest z innymi przeglądarkami. MSIE nie jest takie straszne, jak je malują, a inni tacy święci. To wszystko. 2008/09/05 14:20:49
@Marek
Słowem nie wspomniałeś o tym, że porównujesz interfejsy."Nic, bądź prawie nic (jeśli liczyć inny schemat układu zakładek) ta przeglądarka nie wnosi w ramach programów ze swojej kategorii." No chyba że miałem to wydedukować z ogólnej tematyki bloga. Dla mnie określenie "nie wnosi nic" ma nieco szersze znaczenie, tym bardziej że zdanie dalej wspominasz o szybkości. Interfejsu, przepraszam? Teraz będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem: z Microsoftu żyję na co dzień, Microsoft dał mi tytuł MCSA. Nie mogę narzekać. Zauważam jednak, że na froncie "przeglądarkowym" Microsoft daje okrutnie ciała, i to od dłuższego czasu. Z prostego powodu - nie zależy mu. I dla powstrzymania Google zapewne. Poza tym, już tak na marginesie, porównywanie dwóch produktów w fazie beta ma raczej niewielki sens. Wrócmy do tej dyskusji za rok od dzisiaj, wtedy zobaczymy kto został Spritem. W związku z powyższym EOT. 2008/09/05 15:04:38
Ja proponuję najpierw przetestować betę IE8, zanim się powie, że "IE to shit". Zarówno pod względem interfejsu jak i silnika.
Gość: Piotr, c148-201.icpnet.pl
2008/09/05 16:02:03
Ja zainstalowałem Chrome wczoraj z czystej ciekawości i przyznam szczerze, że jestem zadowolony - jako użytkownik. Nie wnikam w kwestie silników itp. Myślę, że sprawa rozbija się generalnie o potrzeby użytkowników. Ja jestem zmęczony liczbą serwisów, które mnie otaczają i wcale a wcale nie jest dla mnie zachętą liczba integracji IE8 z różnymi serwiami, a wręcz przeciwnie. Chrome jest powrotem do "korzeni": prosto, czytelnie, duża część na wyświetlenie strony WWW, łatwo i użytecznie (przynajmniej ja na razie nie miałem z niczym problemów) i myślę, że to może być swego rodzaju klucz do podbicia serc niektórych użytkowników.
Jedna rzeczy, którą mogę obecne zarzucić, to oczekiwałem po produkcie Google'a, że jego okręt flagowy, czyli google.pl będzie łatwo dostępne - no i niespodzianka, wcale tak łatwo nie jest. Idę dalej korzystać z Chorma - pożyjemy/zobaczymy. 2008/09/05 17:08:57
@ byte: Nie tylko interfejsy, funkcjonalności także. Pozostałe rzeczy (np. szybkość) przyznałem głośno.
Porównywanie dwu produktów w fazie beta może i nie ma większego sensu, ale już nie mogłem się powstrzymać, czytając te peany. :) Powiedzmy to głośno - gdyby nie to, że Chrome to produkt Google, nie specjalnie ta przeglądarka w wersji jakiej się ukazała, kogokolwiek by obchodziła.
Gość: ctgt, 213.180.137.17*
2008/09/10 13:02:34
"Przestarzałą funkcjonalnie przeglądarką internetową, którą tak po prawdzie, ludzie z takiej firmy jak Google mogli napisać "w czasie godzin lekcyjnych ZPT"." Pewnie i tak było, że napisali to w ramach przerwy na kawę. Czy nie ma w niej nic innowacyjnego... Silnik V8 to już jest duża innowacja. Google od zawsze stawia na prostote i funkcjonalnosc i taki jest chrome. Poza tym to wciaz wersja beta i mimo ze pewnie wersja finalna nie bedzie znaczaco sie roznic od obecnej to i tak jest to dobra przegladarka. Nie wprowadza fakt zadnych innowacji, ale podstawowe funkcjonalnosci z jakiej do tej pory korzystano najczesciej sa zachowane. Być może przyszłość jest w takich wynalazkach jak Aurora ale to raczej odległa przyszłość. Zresztą do wyszukiwaina i przeglądania stron oraz korzystania aplikacji webowych, które z coraz bardziej zaawansowanymi funkcjami obciążają przeglądaki - chrome jest idealny.
Czy chrome będzie dyktował jak mają wyglądać strony. Może tak. Czy to źle? Standardy w sieci są potrzebne, i osobiście wolę gdy ustalać je będzie Google niż MS. Poza tym problemu nie widze bo Google trzyma się standardów opracowanych przez W3C. Udostępnienie Chrome'a na lotwartej licencji też o czymś świadczy. Zgadzam się, że Google ma ogromny wpływ na sieć, ma też ogromną bazę wiedzy o tym co w Sieci jest i o tym co użytkonwnicy odwiedzają. Ma najlepszą wiedzę o targetowaniu kontentu reklamowego. I tak naprawde Google może wiedzieć o danym użytkowniku wszystko. I to dobre nie jest. Ale google monopolista nie jest. Zresztą każdy dostawca usług Sieciowych ma wgląd do danych jakie tam wprowadzasz. A co do GCH i iPhonów... iPhone ma wbudowaną safari mobilną, która wyświetla każdą stronę internetową prawidłowo (oczywiście brak flasha). Strony napisane zgodnie ze standardami działają tak jak na pecetach. FAKT - istnieją strony dedykowane iPodom i iPhone'om ale działa to na zasadzie IF iP THEN showIPhoneSite() ... ELSE showNormalSite() ... W związku z tym pisanie czegość pod iP i Androida to lekkie nieporozumienie. Tym bardziej ze Android jest oprogramowaniem dedykowanym pod rozne telefony komorkowe a tym samym o roznych rozdzielczosciach. Idac dalej ... strona internetowa w zaleznosci od posiadanej komorki bedzie wygladala inaczej wiec w przypadku Androida nie ma mowy o dedykowanych Siteach przynajmniej pod wzgledem szablonowym co ma miejsce w przypadku iPow.
Gość: hjkm, 81.237.spine.pl
2008/09/13 13:18:09
Zasadniczo wprowadzenie opcji w IE8 "obsługi historii wewnątrz zdarzeń wywołanych przy pomocy AJAXA (przycisk Back obsługuje powrót to poprzedniego zdarzenia!)" w moim przekonaniu jest dużym błędem, wydaje mi się, że ajax był tworzony po to, żeby wywołać jakoś akcję bez przeładowania całego dokumentu, dzięki temu użytkownik szybko otrzymuje odpowiedź na żądanie, a nie żeby użytkownik otrzymywał np. stronę przed wywołaniem jakiegoś zdarzenia, dzięki przycisku Back - wyobraźmy sobie taką sytuację, że na stronie pojawia się po wybraniu linku komunikat"helo" i teraz użytkownik wybiera back komunikat znika(dzięki funkcji IE8sic!) użytkownik traci zbędny czas po musi dwa razy kliknąć przycisk Back, dlatego też to projektanci powinny tak tworzyć systemy, żeby przy wykorzystaniu technologi ajax nie wywoływać u użytkownika frustracji że przeglądarka "przeskakuje o dwie strony" - odwołując się do przykładu używać tam ajaxa, gdzie użytkownik po wybraniu wstecz nie chce otrzymać tej samej strony tylko bez komunikatu "helo".
I druga kwestia związana z IE8 - pomysł integorwania przeglądarki z popularnymi serwisami jest według mnie już całkowicie nie trafionym, prawdopodobnie skorzysta z tych funkcji jedna milionowa użytkowników, będzie dostosowany do anglojęzycznych userów i stron, dwa trendy się zmieniają i może się okazać że dane serwisy nikogo już nie interesują, zresztą pomysł nie jest nowy ponieważ system wtyczek tego typu już dawno działa w firefoxie, dwa tego typu przeglądarka już jest, która integruje w sobie opcje różnych popularnych serwisów i nazywa się flock i wcale triumfów nie święci. I jeszcze jedna mała uwaga do powyższych komentarzy świat nie dzieli się na appla, google i microsoft, nie zapominajmy o rozrastającym się rynku opensource. 2008/09/13 13:24:44
@ hjkm: Back nie obsługuje cofnięcia zdarzenia AJAXa domyślnie. Trzeba do tego wybrać element GUI - lista rozwijana.
|
a jak chodzi o uzytkownikow to znaczy o kase, teraz najwiecej userow zwiazanych ze soba ma ms i walka toczy sie o to by ich odebrac, google dominuje w sieci ale czemu nie odebrac jeszcze klientow w aplikacjach, najwieksza kasa to ta mala kasa im wiecej klientow zwiarzesz z produktami tym wiecej bedzie tych ktorzy doplacaja bo moga mimo iz to znikomy procent ale im wiecej ich jest tym ten procent przynosi dochody
a skoro wszyscy sachwycamy sie aplikacjami webowymi to za pare lat doczekamy sie webowego systemu, czyli tablecik z superszybkim laczem ktory bedzie oferowal nam wszystko, a bez sieci to moze jakies male mozliwosci
pytanie jest jak google rozwinie rynek reklamy skoro pamietamy ze opera wycofala sie z paska reklam ktorzy wszyscy ignorowali :)
plus dla nas mamy w czym wybierac