Księgarnie, Antykwariaty, Biblioteki w Twoim telefonie
Zobacz mnie na GoldenLine
ThinkLab: moja firma

MOJE KSIĄŻKI - AUTOR

Użyteczność w praktyceM. Kasperski, A. Boguska-Torbicz Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce, Helion 2008.

Moja książkaM. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion 2003.

REDAKTOR MERYTORYCZNY

UmysłD. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki 2007.

100 sposobów...T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Istota inteligencjiJ. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress 2005.

Blog > Komentarze do wpisu

Eyetracking: koniec freudowskiej usability?

Tak sobie ostatnio myślę o drodze jaką przemierza usability czy - szerzej - User Experience, i próbując uchwycić to w ramy znanych mi ścieżek, które przebyły inne dyscypliny, porównując do historii psychologii można stwierdzić, że właśnie wychodzimy z epoki freudowskiej. :)

Główna metoda usability - analiza heurystyczna - przypominała trochę seans na kozetce, gdzie rolę psychanalityka odgrywał ekspert, a pacjentem była strona WWW. Podobnie rzecz się trochę miała (i wciąż ma) w ramach badań z użyciem grup fokusowych - wiedza wóczas opiera się na deklaracjach osób uczestniczących w fokusie, przez co niewątpliwie niejednokrotnie nie dotyka sedna sprawy. Dlaczego? Bo większość (ok. 80-90%) bodźców przetwarzanych z otoczenia, to tzw. poznanie utajone, nie docierające do poziomu świadomości.

Dygresja: Deklaracje nie tylko przyczyniają się (wersja słabsza: przyczyniają się do przyczyniania :) ) do budowy nieprawdziwego obrazu stanu rzeczy, ale często - np. w ramach stereotypów społecznych - budują obraz fałszywy, intencjonalnie przekłamywany przez osoby uczestniczące w fokusie. Żeby nie być gołosłownym: na konferencji sopockiej prof. Wojciszke przetoczył wyniki badań deklaratywnych wraz z wynikami badań z użyciem wariografu (wykrywacz kłamstw). Pytania brzmiały:

  1. czy uprawiasz poranne ćwiczenia codzienne?
  2. czy uprawiałeś sex oralny?

Odpowiedzi w ramach deklaracji oraz tych z użyciem wariografu posiadały sporą rozbieżność. W przypadku pierwszego badania więcej osób deklarawało, że codziennie ćwiczy, gdzie w ramach użycia wariografu stwierdzono, że znacznie mniej (wykryto kłamstwo w ramach tej deklaracji); w ramach drugiego pytania tendencja byłą odwrotna - mniej osób się przyznało, a wariograf zanotował, iż więcej jednak uprawiało miłość oralną. Koniec dygresji.

 

Doda i Radek: eyetracking.

Rysunek 1. Cztery sekundy wystarczyły by mój mózg odgadnął intencje osób zaprezentowanych na zdjęciu (spojrzenie na twarze) oraz ocenić męskim okiem walory Dody :) Ale samo zdjęcie jest b. dobrze wyreżyserowane - Doda wydaje się wysuwać na pierwszy plan już choćby dlatego, że wysoko kontrastuje z elementami tła; kompozycja też sprzyja wyeksponowaniu modelki i schowaniu w tło modela. W malarstwie tego rodzaju wiedza (z zakresu kompozycji oraz kolorystyki/kontrastu) wykorzystywana jest od dawna.

 

Co to ma do rzeczy? Ano ma. Rzecz w tym, że dzięki takim metodom jak eyetracking UX jest na etapie eksperymentalno-badawczym. Era freudowskiego usability jeśli się nie skończyła, to właśnie dogorywa i pewnie lada moment zejdzie już całkiem z tego świata. Panowie psychoanalityce dostali narzędzia w swoje ręce, by móc zaglądnąć (jeszcze tylko "zaglądnąć", ale to i tak całkiem dużo) w głowy użytkowników; "zobaczyć wzrokiem" odbiorców. To świadczy o rodzącej się dojrzałości dyscypliny, w której siedzimy.

 

UI Design: eyetracking.

UI Design: eyetracking.

Rysunek 2. Blog UI Design poddany badaniu z użyciem eyetrackera 3-ciej generacji (u góry klasyczna hetmapa - zwraca uwagę dobrze zauważalny element identyfikacyjny "UI Design" - oraz ścieżka fiksacji). Badanie odbyło się w ramach prac działu MRM Experience.

 

I co dalej? Rozwój narzędzi, by lepiej i głębiej (dokładniej) zajrzeć do głów użytkowników (w tym i naszych, bo ja tam projektantem jestem od 10-tej do 18-stej, potem już użytkownikiem :)). Dzięki czemu otrzymamy materiały, które pozwolą nam odpowiedzieć na nurtujące nas pytania ery freduowskiej usability: dlaczego?

wtorek, 06 maja 2008, marekkasperski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: