Księgarnie, Antykwariaty, Biblioteki w Twoim telefonie
Zobacz mnie na GoldenLine
ThinkLab: moja firma

MOJE KSIĄŻKI - AUTOR

Użyteczność w praktyceM. Kasperski, A. Boguska-Torbicz Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce, Helion 2008.

Moja książkaM. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion 2003.

REDAKTOR MERYTORYCZNY

UmysłD. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki 2007.

100 sposobów...T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Istota inteligencjiJ. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress 2005.

Blog > Komentarze do wpisu

Usability: dezaktualizująca się wiedza i zabobony

Trzy wydarzenia miały wpływ na dzisiejszy wpis:

  1. Żona ostatnio zwróciła mi uwagę - przeglądając część moich porozrzucanych w domu to tu, to ówdzie książek, że literatura, którą ostatnio się otaczam szybko się dezaktualizuje i w rezultacie niebawem będzie zasilać stosy makulatur. Sęk w tym, że ma rację :)
  2. Przeprowadzam ostatnio rozmowy kwalifikacyjne na stanowisko do działu, rozmowy przez telefon. Okazuje się, że w dużym stopniu wiedza osób zajmujących się projektowanie stron WWW nie jest aktualizowana.
  3. Czasem w rozmowach zadaję pytanie o czcionki - szeryfowe i bezszeryfowe, ich czytelność w Sieci, wielkość itp. Kolega z pokoju spytał się mnie w końcu, jakie ja mam zdanie w sprawie czcionek, biorąc pod uwagę fakt, że coraz częściej napotyka szeryfowe w sieci, od choćby Georgia.

I tu dochodzimy do sedna sprawy.

Wiedza z zakresu usability dezaktualizuje się i to dość szybko; zupełnie inaczej na przykład, niż wiedza z zakresu user experience, zwłaszcza gdy oparta jest o solidny rdzeń psychologii kognitywnej oraz psychofizjologii. Szybkość rozwoju technologii wpływa na czynnik dezaktualizacji usability, a w miarę stabilna sytuacja w ewolucji, na raczej stałą wiedzę na temat zachowań człowieka w ramach Human-Computer Interaction.

Jedną z najszybciej dezaktualizujących się w usability spraw jest optymalna rozdzielczość. Dziś to 1024x768 (XGA, EVGA, Extended Graphics Array), ale już z tendencją spadkową na rzecz 1280x1024 (SXGA, Super Extended Graphics). Sami zobaczcie.

Druga sprawa, która już obrosła mitem i jest typowym zabobonem usability, to czcionki. Gdy stare monitory CRT miały rozdzielczość 72dpi, nierównomiernie rozłożoną jasność i niski kontrast, szeryfy faktycznie były DUŻO mniej czytelne od czcionek bezszeryfowych. (Swoją drogą to dziwne, że MS zdecydował się wtedy, by domyślną czcionką - zarówno w ramach ustawień MSIE, jak i FrontPage - był Times New Roman). Dzisiejsze monitory LCD mają jednak już dużo większą rozdzielczość - 96dpi, a nawet do 120dpi! Równomiernie rozłożona jasność ekranu oraz duży kontrast, dają już możliwości czytania czcionek z ekranu zbliżone do druku (przykładowo czcionki w Windows mają 200dpi). Stąd nie ma już większego problemu z czytelnością szeryfowej Georgii z ekranu komputera (tym bardziej, że kształt Georgii wydaje się być tak dopracowany, jak bezszeryfowej Verdany).

Są też w końcu mity i zabobony w ramach projektowania tak wystandaryzowanych obszarów projektowania, jak GUI. Przykład: w ramach prac w MRM z grupą osób prowadziłem badania z użyciem systemu do clicktrackingu dla jednego z naszych klientów. Interesujące wyniki otrzymaliśmy m.in. w ramach użycia sond. Okazało się, że liczba klików na radiobuttony (czyli oddanie głosu) miało o 30% więcej kliknięć (użyć), niż potwierdzenie przyciskiem zatwierdzenia. Czyżby one-click był już tak rozpowszechnionym sposobem korzystania z interfejsów, że użytkownicy nie widzą potrzeby potwierdzenia swojego oddania głosu? Podobne tropy można znaleźć w ramach rozwoju interfejsów produktów firmy Apple: chociażby w Safari skorzystanie z niektórych operatorów w ramach Opcji nie potrzebuje zatwierdzenia dodatkowym buttonem "Zastosuj". Podobnie Microsoft w MS Vista wprowadził już gdzieniegdzie system przełączników (radiobutonów) bez potrzeby dodatkowej akceptacji osobnym buttonem.

No cóż, czas biegnie do przodu, wiedza się dezaktualizuje i łatwo się zatrzymać. A świat, również projektowania, jest pełen zabobonów.

środa, 09 kwietnia 2008, marekkasperski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
-
2008/04/13 03:18:25
Pozwole nie zgodzić się do końca.

Zawodzą proste wytyczne, bo zmienia się otoczenie. Jeżeli wiemy, że powinno być X ale nie wiemy w jakiej sytuacji, dlaczego, jak rozwiąże problem i jaki problem rozwiązuje... w dużej mierze nic nie wiemy.

Tym rożnią się guidelines od patternów.

Pattern: rozwiązanie X działa optymalnie w przypadku (rozwiązuje problem) C i D, skutkuje F, Z, Y.
-
2008/04/16 23:40:55
Nielsen w jednym swoich artykułów poruszył temat dezaktualizacjiwiedzy oraz wskazówek z zakresu usability.


-
2008/04/17 07:30:33
Dzięki Marcin za link.
-
2011/07/04 19:31:53
Jeśli już przywołany został w tym temacie Nielsen, w kontekście dezaktualizacji wiedzy, to wystarczy zajrzeć do wiekowych już książek Nielsena, aby zdać sobie sprawę jaką ewolucję przeszła już (skądinnąd wciąż młoda:)) branża "usability";
Szczerze mówiąc, trudno już znaleźć w tych publikacjach wytyczne, które pozostałyby aktualne:)