![]() ![]() ![]() MOJE KSIĄŻKI - AUTOR
REDAKTOR MERYTORYCZNY
|
Blog > Komentarze do wpisu
Clicktracking: mapy kliknięćClicktracking jest stosunkowo młodą metodą wykorzystywaną do śledzenia aktywności użytkowników na stronach WWW, ale także jako narzędzie przy Testach A/B, umożliwiających zweryfikowanie funkcjonalności konkurencyjnych prototypów interfejsu.
Rysunek 1. Mapa cieplna powstała w wyniku badań clicktrackingowych.
Clicktracking wykorzystuje system wizualizacji aktywności na danej stronie internetowej, śledząc kliknięcia użytkowników. Wizulizacja przpomina tą znaną z badań z wykorzystaniem urządzeń do eyetrackingu. Tak o clicktrackingu wyraża się jeden z jego animatorów, Dan Zambonini:
Generalnie narzędzia do clicktrackingu wykorzystują informacje na temat:
W Sieci już kilka firm walczy o klientów chcących korzystać z generatorów map aktywności. Są to m.in.:
Kilka szczegółów nt. działania poszczególnych systemów z testów, które wykonywałem przez ostatnie 2 m-ce.
Clickdensity Jedno z pierwszych tego typu narzędzi na rynku.
Opcje, z których możemy skorzystać kształtują się następująco:
![]()
Plusem tego narzędzia jest fakt, że bezpośrednio z niego możemy wyeksportować daną mapę cieplną do pliku .JPG i zapisać ją na pulpicie swojego komputera. Zasadniczym minusem jest to, że... mapy są źle wykalibrowane! Wszystkie strony, które testowałem, w oglądanych raportach miały przesuniętą warstwę strony zasadniczej względem mapy kliknięć (proszę zobaczyć drugi z rysunków powyżej, że wszystkie kliknięcia przesunięte są w lewo względem strony, która była testowana). Do tej pory nie udało mi się dojść do tego, co jest powodem złej kalibracji map. Drugi minus, to naliczanie również pustych kliknięć w obszary nieaktywne - np. w tło testowanej strony. W rezultacie kliknięcia takie powodują szybszy wzrost wykorzystania przydziolnych kliknięć, w ramach wykupu danego abonamentu na usługę i sztucznie pobudzają potrzebę wykupienia droższych pakietów. Koszt:
Oficjalna strona: http://clickdensity.com. UWAGA: Clickdensity opublikował cały skrypt tworzący heat map do użytku w ramach swojej trony. Można go ściągnąć i zainstalować u siebie na serwerze! Tekst uzupełniający: info. nt. clickdensity na blogu WebAudit.
CrazyEgg Mój faworyt... do czasu.
Opcje:
![]()
Podstawowym plusem tego narzędzia jest to, że świetnie nadaje się do stron ze zmieniającym się contentem. Kiedy w ramach aktualizacji strony nowe posty wchodzą na miejsce starych, system przesuwa zmapowane elementy wraz treścią oraz danymi statystycznymi. Przez to system ten nadaje się też do eksperymentów: np. z banerami graficznymi - w miejscu strony X dany baner A jest klikany n-razy, co będzie jeśli przeniosę go na miejsce Y tej strony? Drugim świetnym ficzerem jest zliczanie kliknięć pustych, ale... tylko na elementach graficznych, które nie zostały podlinkowane - więc kliknięć nieprzypadkowych (jak w przypadku kliknięcia w tło strony), ale intencjonalnych, zamierzonych przez użytkowników! Minusem - od niedawna, stąd pisałem wyżej, że to mój faworyt "do czasu" - jest nowy ficzer, który nie został przez producenta zoptymalizowany. Chodzi o niedawno dodaną opcję Confetti (ma może 1 m-c), która skutkuje brakiem możliwości oglądania strony docelowej, na której zainstalowano CrazyEgg w przeglądarce MSIE w wersji 7 (nie sprawdzałem na innych wersjach). Pewnie prędzej czy później problem zostanie rozwiązany, ale przy dzisiejszych statystykach związanyzh z tym, z jakich przeglądarek korzystają użytkownicy, skutecznie obniża sens stosowania tego rozwiązania (po co komu narzędzie do statystyki strony, skoro strona się nie otwiera?). Koszt:
Oficjalna strona: http://crazyegg.com.
Easylabs Polski system do clicktrackingu.
EasyLabs jest w fazie testowej i zdaje się, że nie wystartował jeszcze jako usługa komercyjna. Jego autorem jest Maciej Zając, który na Goldeline prowadzi grupę dyskusyjną nt. swojego systemu. Easylabs jest w zasadzie systemem jednoficzerowym: po prostu pokazuje mapę termiczną i już. Nie ma tu rozbudowanych opcji ani z CrazyEgg, ani z Clickdensity. Niedawno został wprowadzony system zliczania kliknięć, biorąc pod uwagę czas przebywania użytkownika na stronie. Dzięki temu możemy zobaczyć kliknięcia dokonane już w pierwszych 5 sekundach pobytu na stronie i w innych rozpiętościach czasowych. Podstawową wadą systemu jest fakt, że nie odnotowuje on liczby kliknięć przypadających na dany element - termiczne mapy pokazują jedynie, które miejsca są bardziej ciepłe, a które mniej, bez informacji ile kliknięć przypada na dany obszar. Drugą wadą jest to, że - tak samo zresztą jak w przypadku Clikdensity - zlicza kliknięcia puste, w obszary nieklikalne (a więc kliknięcia przypadkowe), jak w tło strony. Gdyby zliczał tylko te, które użytkownik generuje intencjonalnie - jak w CrazyEgg - to aktualna wada stałaby się z miejsca zaletą. Trzecią w końcu jest system opłat, nie naliczanych od m-ca, ale preferujących abonamenty długoterminowe, oraz sama cena usługi - wygórowana, biorąc pod uwagę ceny systemów zachodnich firm - dużo tańszych i bardziej rozbudowanych. Koszt:
Oficjalna strona: http://easylabs.pl. *** Generalne uwagi:
![]() *** I na koniec jeszcze jedna informacja. W ramach pakietu analitycznego Google Analytics można znaleźć część zatytułowaną Site Overlay. Jest to opcja w dużej mierze prezentująca to, co pokazują mapy cieplne wyżej wymienionych systemów - aktywność użytkowników na stronie, mierzoną ilością kliknięć w dany element interfejsu.
Minusem z pewnością jest sposób prezentowania danych - trochę archaiczny (patrz rysunek powyżej). Ale znając działalność Google, zapewne wkrótce zostanie to zmienione.
Upgrade z 24 lipca 1) ClickHeat, narzędzie firmy LabsMedia. niedziela, 15 lipca 2007, marekkasperski
TrackBack
Komentarze
2010/05/31 12:22:47
Podobne narzędzie , tylko bardziej rozwinięte jest dostępne przez z serwis supersklepy.pl ba stronie www.tropmy.net. Oprócz mapy kliknięć rejestrowaną są również ślady ruchu myszy.
|
"Zasadniczym minusem jest to, że... mapy są źle wykalibrowane! Wszystkie strony, które testowałem, w oglądanych raportach miały przesuniętą warstwę strony zasadniczej względem mapy kliknięć (proszę zobaczyć drugi z rysunków powyżej, że wszystkie kliknięcia przesunięte są w lewo względem strony, która była testowana). Do tej pory nie udało mi się dojść do tego, co jest powodem złej kalibracji map."
- już nie pamiętam, bo nie mam tam teraz konta, ale chyba w konfiguracji trzeba było podać jak się nazywa warstwa obejmująca całą treść (wrapper, container itd.)?